Kasy zakładają też znaczny przyrost liczby członków, z obecnych blisko 584,7 tys. do 700 tys. na koniec roku. Zarząd nadzorującej SKOK-i Kasy Krajowej liczy, że docelowo do Kas należeć będzie trzecia część społeczeństwa. "Kasy tego typu działają w 92 krajach, w tym we wszystkich dobrze rozwiniętych gospodarczo. Należy tam do nich trzecia część ludności, w Irlandii nawet 44 proc. To naturalny poziom działania takich instytucji i jestem przekonany, że go osiągniemy, choć potrwa to wiele lat" - powiedział Bierecki. SKOK-i nawiązują do 100-letniej tradycji tzw. Kas Stefczyka, nazywanych tak przed II wojną światową od nazwiska ich twórcy, społecznika z Galicji Franciszka Stefczyka. Kasy, pod nazwą SKOK, odrodziły się w 1992 roku. Obecnie mają ok. 740 placówek; do końca roku ich liczba ma wzrosnąć do ok. 850. Według Biereckiego słaba kondycja gospodarki i ubożenie społeczeństwa nie powodują złej sytuacji kas. "Nawet osoby tracące pracę pozostają naszymi członkami (...). W Stanach Zjednoczonych najbardziej dynamiczny rozwój kas przypadał na lata wielkiego kryzysu" - powiedział prezes. Oferta SKOK-ów - ograniczona w stosunku do oferty bankowej - skierowana jest głównie do niezamożnej części społeczeństwa, zwykle do gospodarstw domowych. Kasy - według Biereckiego - nie są nastawione na maksymalizację zysku, ale ich kondycja finansowa jest bardzo dobra. W ubiegłym roku kasy osiągnęły zwrot z aktywów rzędu 2 proc., co oznacza zysk netto przekraczający 30 mln zł. Szczegółowe dane opublikowane będą w sierpniu. Obecnie depozyty kas to ponad 1,7 mld zł, udzielone pożyczki: ponad 1,3 mld zł. Dobre perspektywy dla rozwoju SKOK-ów wynikają - jak mówił Bierecki - m.in. z korzystnych dla nich zmian prawa. SKOK-i otrzymały m.in. dostęp do międzybankowego systemu informacji kredytowej, dzięki czemu zmniejszy się ryzyko kredytowe. Kasy otrzymały też dostęp do krajowego systemu rozliczeniowego. Po integracji z UE działalność kas nadal regulować ma wyłącznie prawo krajowe. We wrześniu SKOK-i planują uruchomienie nowej oferty w zakresie rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych. Wydają też swoim członkom karty Visa, jako jedyna instytucja nie będąca bankiem. Oferują - według Biereckiego - konkurencyjne oprocentowanie depozytów i kredytów w stosunku do banków. Od kilku lat SKOK-i nie są już bezpośrednio związane z zakładami pracy, w których powstały. Pierwszy SKOK powstał w 1992 roku w elektrociepłowni w Gdańsku. Pierwszy w woj. śląskim - w Hucie Katowice; dziś należy do niego ok. 25 tys. osób z różnych środowisk i zawodów. Kasy dywersyfikują też teren swojego działania, szukając rynku poza swoimi regionami. W dniach 25-28 czerwca tego roku w Warszawie odbędzie się światowy zjazd unii kredytowych. Światowa Rada Związków Kredytowych, do której należą SKOK-i, wybrała na spotkanie Polskę ze względu na bardzo dynamiczny rozwój spółdzielczości finansowej w ostatnich latach.
(PAP)