Początek sesji czwartkowych przyniósł spadek głównych indeksów nowojorskich. Głównym bodźcem do wyprzedaży akcji były dane statystyczne, które wykazały wyraźniejszy, niż przewidywano, a zarazem największy od pół roku, spadek sprzedaży detalicznej w USA. Jednocześnie podano do wiadomości, że - wbrew oczekiwaniom - obniżyły się ceny hurtowe. Informacje te nasiliły obawy, że poprawa koniunktury w gospodarce amerykańskiej może być wolniejsza, niż wskazywały na to wcześniejsze prognozy. Pogorszenie nastrojów złagodziły nieco nadzieje, że ze względu na mniejszy popyt konsumpcyjny Zarząd Rezerwy Federalnej może opóźnić podwyżkę stóp procentowych. Tymczasem czołowy producent sprzętu telekomunikacyjnego Lucent Technologies przedstawił pesymistyczną prognozę dotyczącą sprzedaży. Oprócz tej spółki spadek notowań dotknął m.in. sieć supermarketów Wal-Mart i giganta branży kosmetycznej Procter & Gamble. Natomiast zgoda na ofertę publiczną CIT pobudziła zainteresowanie akcjami jej firmy macierzystej - Tyco International. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones stracił 0,4%, a Nasdaq 0,33%.

Pod wpływem niepokojących wieści z USA spadały też notowania w Europie. Najchętniej pozbywano się walorów banków, zwłaszcza Abbey National, który spodziewa się gorszych wyników, Lloyds TSB, HSBC i UBS. Staniały też papiery towarzystw ubezpieczeniowych, chociaż wyjątek stanowiła francuska Axa. Prognoza Lucent Technologies pobudziła wyprzedaż akcji spółek high-tech, szczególnie Alcatela, natomiast środowe straty odrabiały notowania firm farmaceutycznych. FT-SE 100 spadł o 1,64%. CAC-40 obniżył się o 1,18% i znalazł się poniżej 4000 pkt. DAX Xetra stracił do godz. 18.00 0,72%.

Tokijski Nikkei 225 obniżył się o 1,61%. W Hongkongu Hang Seng spadł o 0,15%.

Na parkietach środkowoeuropejskich przy małych obrotach przeważył umiarkowany wzrost notowań. W Budapeszcie BUX zakończył dzień na poziomie wyższym o 0,7%, a praski PX-50 zyskał 0,81% w atmosferze oczekiwania na wybory do parlamentu. Na giełdzie moskiewskiej RTS spadł o 1,28%.