Sprzedaż w brytyjskich sklepach spadła w maju o 0,6%, po (największym od 27 miesięcy) wzroście w kwietniu o 1,8%. W stosunku rocznym sprzedaż detaliczna wzrosła o 5,5%. Spowolnienie wydatków konsumpcyjnych zapewne skłoni Bank Anglii do powstrzymania się z podnoszeniem stóp procentowych.

Spółka hotelarska Whitbread poinformowała, że w należącej do niej sieci Marriott sprzedaż spadła o 3% w ciągu 14 tygodni do 8 czerwca. Kingfisher, właściciel sieci supermarketów Comet and Darty, odnotował wzrost sprzedaży o 1,4% wobec 2,1% w poprzednim okresie.

Najbardziej w maju w stosunku do kwietnia zmniejszyła się sprzedaż odzieży, bo o 5,2%, i był to największy spadek od czerwca 1998 r. Są jednak dwie pozaekonomiczne przyczyny tego spadku. Po pierwsze maj był zimny i deszczowy, co zniechęcało do kupowania letnich ubrań. Więcej kupowano ich w kwietniu, kiedy pogoda była lepsza. Po drugie, Wielkanoc była w tym roku w marcu, a nie w kwietniu, a z kolei w maju było święto bankowe, co sprawiło, że w kwietniu było więcej dni roboczych, co zniekształca porównanie obu tych miesięcy. Natomiast w ciągu trzech miesięcy z majem włącznie sprzedaż detaliczna w Wielkiej Brytanii wzrosła o 1,9%, a więc o 0,1 pkt. proc. bardziej niż w poprzednich trzech miesiącach.