27 czerwca zbierze się walne Łukbutu. Ma ono zatwierdzić sprawozdania zarządu i rady z działalności w 2001 r. Strata netto za miniony rok, wynosząca 5,38 mln zł, ma być pokryta niemal w całości z dochodu uzyskanego w następnych latach. Szansa na takie dochody jest jednak niewielka, biorąc pod uwagę sytuację finansową firmy. Łukbut zbankrutował z powodu kryzysu na rynku obuwniczym. Nie pomogło mu przejęcie przez grupę prywatnych inwestorów i próba zmiany profilu działalności z produkcyjnego na handlowy (z wykorzystaniem internetu). Być może nawet zaszkodziło. To tłumaczyłoby, dlaczego większość członków poprzednich władz nie może liczyć na skwitowanie.

Od 1 stycznia 2001 r. do 26 kwietnia firmą kierowali Krzysztof Śledziński jako prezes i Krzysztof Grodecki, jako członek zarządu. Projekty uchwał na WZA mówią o nieudzieleniu im absolutorium. Bardzo krótko, bo do 11 maja, urzędował nieco zmieniony zarząd, w którym zasiadał także Zbigniew Zając. Później został on prezesem przedsiębiorstwa. W zarządzie wraz z nim znalazł się Wojciech Słomka. Projekty uchwał wskazują, że ci menedżerowie również na absolutorium nie zasłużyli. Pod koniec roku firmą kierowały już zupełnie nowe zarządy. Pracowali w nich Jan Banasik, Przemysław Jaskuła i Wojciech Makuć. Wszyscy mają, jak się proponuje akcjonariuszom, zostać skwitowani.

Negatywna jest także ocena rad nadzorczych. Od 1 stycznia 2001 r. do 11 maja firmę nadzorowała rada, w której zasiadali Zygmunt Karczewski, Rafał Steffen, Artur Pasik, Artur Luterek (kieruje Domem Wydawniczym Wolne Słowo z grupy 4Media) i Kamila Jankowska. Później w miejsce A. Luterka w radzie znalazł się Radosław Karczewski. Żadna z tych osób, jak wskazują projekty, nie zasługuje na absolutorium. Propozycje na walne zakładają skwitowanie rady kontrolującej spółkę w ostatnich dniach ubiegłego roku.

Brak absolutorium jest tylko wskazówką, że spółka negatywnie ocenia działania menedżerów. Może też być wstępem do wysunięcia roszczeń odszkodowawczych. W porządku obrad Łukbutu nie ma uchwał dotyczących takich roszczeń. Nie wiadomo też, czy walne zaakceptuje projekty uchwał. Głównymi akcjonariuszami spółki są osoby fizyczne, które decydowały o obsadzie władz.