Stany Zjednoczone
Do wielotygodniowych spadków za oceanem można było się przyzwyczaić. Ostatnie sesje nie były pod tym względem wyjątkiem. Największe straty ponieśli posiadacze akcji spółek technologicznych. Nasdaq Composite stracił 5,8%. Nieco mniej spadły pozostałe indeksy: średnia przemysłowa o 2%, S&P 500 o 2,2%.
Indeksy coraz bardziej oddalają się od tegorocznych szczytów. Najbardziej odległy jest Nasdaq Composite (-28,8%). Tak znaczna przecena jest wyrazem obaw, że oczekiwane na przełomie tego roku i następnego ożywienie gospodarcze nie będzie tak silne, jak przewidywano jeszcze w styczniu i lutym tego roku. Niższa dynamika wzrostu zysków niż oczekiwana doprowadziła do nieuchronnego obniżenia wycen rynkowych.
Racjonalizacja wyjdzie Nasdaqowi na zdrowie, bowiem po pierwsze, z punktu widzenia statystki, wreszcie odejdziemy od rekordowych historycznie wskaźników (np. C/Z), a ponadto kursy będą zawierały spory potencjał wzrostowy w przypadku nabierania rozpędu przez high-techy. Lepsze niż spodziewane wyniki finansowe Oracle`a to wciąż zbyt mało, aby oczekiwać poprawy całego sektora technologicznego już w perspektywie najbliższych 2 kwartałów. Nawiasem mówiąc, dzień później ta rzeczywiście pozytywna wiadomość została przyćmiona ostrzeżeniami takich gigantów sektora TMT, jak AMD czy Apple Computer.
AMD jest czołowym przedstawicielem sektora półprzewodników, bez którego trudno wyobrazić sobie jakiekolwiek ożywienie w branży IT. Półprzewodniki popadły ostatnio w niełaskę inwestorów. Kursy takich firm, jak: Intel, Citrix, Lam Research, Applied Micro Circuits, Vitesse Semiconductor regularnie zniżkują. Rynek jest bezwzględny w tym przypadku, przeceniając także firmy zyskowne i radzące sobie w trudnych czasach. Przykładem jest Citrix, którego C/Z na poziomie niespełna 13 pkt. implikuje nieznaczną, najwyżej kilkunastoprocentową dynamikę wzrostu EPS.