Przed ingerencja w niezależność banku centralnego ostrzegał nasz kraj Europejski Bank Centralny. Działania takie mogły bowiem stanowić zagrożenie dla przyjęcia Polski do Unii. Ma to się stać najprawdopodobniej w 2004 roku.
Jednak zdaniem Leszka Millera spór rządu z bankiem centralnym nie jest odbierany jako działania przeciwko Unii Europejskiej.
"Nie natknąłem się na tego typu zastrzeżenia ze strony przywódców UE. Jeden raz otrzymałem prośbę o wyjaśnienie posunięć mojego rządu od Romano Prodiego, przewodniczącego Komisji Europejskiej. Wysłałem list tłumaczący nasz punkt widzenia. Sprawa ucichła" - powiedział w wywiadzie dla Gazety Wyborczej premier.
Premier zapytany w wywiadzie dla Gazety Wyborczej, czy przygotowywane projekty zmian w ustawie o Narodowym Banku Polski (NBP) mogą być odczytane jako nadszarpnięcie wiarygodności Polski odpowiedział:
"Nie sądzą panowie, że wizerunek Polski zostanie jeszcze bardziej nadszarpnięty, gdy przez ulice będą się przetaczać nieustanne demonstracje niezadowolonych?"