Deutsche Bank w tym roku ogłosił już plany zmniejszenia zatrudnienia o 9200 osób, co stanowi ok. 10% wszystkich pracowników tej ogromnej instytucji. Ponadto rynek od pewnego czasu spekuluje, iż zwolnionych zostanie kolejne 1500 osób, co będzie się wiązać z redukcją etatów po sfinalizowaniu przejęcia funduszu inwestycyjnego Scudder. Wczorajsze wypowiedzi Ackermanna analitycy interpretują jednak jako zapowiedź zredukowania zatrudnienia o kolejne 6000 osób. - Patrząc na rozwój sytuacji na rynkach finansowych oraz zdając sobie sprawę z kosztów, jakie ponosimy, nie mogę wykluczyć dalszych zwolnień - stwierdził Josef Ackermann podczas kolacji z dziennikarzami, która odbyła się w poniedziałek wieczorem we Frankfurcie.

Nowy szef DB, który w maju zastąpił na tym stanowisku Rolfa Breuera, nie ukrywa, że jednym z jego strategicznych celów jest zredukowanie do końca przyszłego roku kosztów działalności frankfurckiego banku o 2 mld euro rocznie. Zamierza to uczynić właśnie poprzez zwolnienia, jak również sprzedaż części aktywów, wśród których na pierwszym miejscu wymienia się niektóre fundusze indeksowe należące do Deutsche Banku. Działania te są z pewnością słuszne, zważywszy na fakt, że w ub.r. zysk niemieckiego potentata obniżył się aż o 99%, do 167 mln euro, co było głównie efektem wysokich strat z tytułu udzielonych ryzykownych kredytów oraz utworzonych rezerw na nieudane inwestycje. W pierwszym kwartale br. zysk DB, bez uwzględnienia wpływów ze sprzedaży aktywów, spadł o 69%, do 232 mln euro.

- Redukcja kosztów działalności o 2 mld euro rocznie to absolutna konieczność. Tylko w taki sposób można uchronić bank przed dalszą, bardzo groźną w swoich skutkach obniżką ratingu - podkreśla J. Ackermann. W ubiegłym miesiącu agencja Standard & Poor`s obniżyła o jeden punkt z "AA" do "AA-" ocenę kredytową DB. - Rating niższy jeszcze o 1 pkt., czyli "A" jest nie do przyjęcia - ostrzega szef niemieckiego banku.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy kurs akcji Deutsche Banku spadł na giełdzie frankfurckiej o 23%, co jest wynikiem nieco gorszym od zanotowanego przez naliczany przez Bloomberga indeks europejskich instytucji finansowych, który stracił w tym okresie 20%. Niemcy planują poprawić nieco swoją kondycję giełdową, dokonując transakcji odkupu 10% swoich walorów. Środki na tę transakcję mają być pozyskane ze sprzedaży udziałów posiadanych przez DB w niemieckich spółkach, których łączną wartość szacuje się na 15 mld euro. W ubiegłym tygodniu bank sprzedał np. za 1,6 mld euro udział w towarzystwie reasekuracyjnym Munich Re.

Szefa Deutsche Banku nie satysfakcjonuje 19. miejsce tej instytucji w globalnym rankingu banków pod względem kapitalizacji (obecnie wynosi ona 42 mld euro). - Naszym celem jest, by znaleźć się w pierwszej dziesiątce - podkreśla J. Ackermann. Obecnie największą instytucją finansową pod względem wartości rynkowej - 204 mld USD - jest amerykańska Citigroup.