Tego rodzaju argumenty nasiliły się po obniżeniu przez Moody`s Investors Service oceny wiarygodności kredytowej France Telecom do najniższego inwestycyjnego poziomu. W celu zmniejszenia zadłużenia francuski operator może przystąpić na przykład do oferowania praw poboru, a więc sprzedawania akcji z dyskontem obecnym inwestorom, co pomogło osiągnąć podobny cel jego konkurentom - KPN i BT.
- Muszą przeprowadzić emisję praw poboru. To jest posuniecie niezbędne dla zachowania poziomu inwestycyjnego - powiedział agencji Bloomberga Johnny de Buysscher, zarządzający prawie 3 mld euro w papierach dłużnych, w tym również obligacjami France Telecom, w Petercam Asset Management. - Jeśli spółka znajdzie się na poziomie spekulacyjnym, będzie to oznaczało katastrofę - dodał.
France Telecom, w 55,5% należący do francuskiego rządu, już na początku roku zaprzeczał, jakoby zamierzał pozyskiwać kolejne pieniądze od akcjonariuszy i w poniedziałek potwierdził to stanowisko. - Nie będzie żadnej emisji praw poboru - powiedziała rzeczniczka spółki Nilou du Castel. - Nie mamy kłopotów z płynnością finansową - zapewniła. - Firma trzyma się opublikowanego w marcu planu redukcji długu - powiedziała rzeczniczka. Plan ten zakłada zmniejszenie zadłużenia aż o jedną trzecią do końca przyszłego roku.
Obniżenie przez Moody`s ratingu France Telecom oznacza, że spółka będzie musiała wypłacić o 100 mln euro więcej z tytułu oprocentowania już wyemitowanych obligacji, w tym za olbrzymią emisję papierów dłużnych z marca ub. r. wartą 16,4 mld USD. Była to największa w historii emisja korporacyjna.
Niemal bez przerwy spada też w tym roku kurs akcji France Telecom, co sprawiło, że jej wartość rynkowa zmniejszyła się do 12,8 mld euro. Wczoraj papiery spółki zdrożały wprawdzie o 7,2%, ale w poniedziałek odnotowały rekordowy spadek - o 16%. W tej sytuacji sprzedaż nowych akcji może być niekorzystna dla zarządu spółki, której papiery od szczytu z marca 2000 r. straciły już 94%. Nowa emisja spowodowałaby bowiem rozwodnienie udziałów akcjonariuszy i mogłaby jeszcze bardziej obniżyć kurs akcji. Wydaje się więc, że nie ma alternatywy wobec emisji praw poboru.