Grupa ITI za każdą z 4,1 mln akcji Grupy Onet, stanowiących 40,39% kapitału, zaoferowała 30 zł, czyli tylko o 30 gr więcej niż cena rynkowa z dnia przed ogłoszeniem wezwania i 9,5% więcej niż wynosiła średnia cena walorów z poprzedzającego wezwanie miesiąca.
- Naszym zdaniem oferta ITI była korzystna, gdyż wartość Grupy Onet na akcję szacujemy na 22 zł - powiedział Andrzej Kasperek, analityk DM Banku Handlowego, który wyceniał firmę jeszcze przed podziałem "starego" Optimusa. Również zdaniem Sobiesława Pająka, analityka CDM Pekao, gros właścicieli papierów Grupy Onet powinno było zdecydować się na realizację zysku. Sprzedaż walorów internetowego holdingu zalecała także Katarzyna Perzak, analityk DM BIG-BG w raporcie z 27 maja, w którym wyceniła Grupę Onet na 28 zł za akcję, czyli o 2 zł mniej niż w styczniu tego roku.
Według rynkowych pogłosek, wśród akcjonariuszy Grupy Onet znalazło się kilka OFE. Żaden z funduszy nie przekroczył progu 5% w głosach. Można jedynie domyślać się, że w gronie posiadaczy akcji internetowego holdingu znalazły się te instytucje, które miały wcześniej akcje "starego" Optimusa. Według stanu portfeli OFE z 31 grudnia ub.r. akcje te posiadały: Zurich, Bankowy, Kredyt Bank, Ego, CU i AIG. Analitycy sądzą, że niektóre z tych instytucji mogły odpowiedzieć na wezwanie.
Nie należy mieć raczej wątpliwości co do tego, czy na ofertę ITI odpowiedzieli założyciele portalu Onet.pl: Tomasz Kolbusz i Robert Wilam. Aby mogli sprzedać swoje papiery, wcześniej złożyli wniosek o konwersję akcji uprzywilejowanych na zwykłe. 12 czerwca nieco ponad 365 tys. walorów zostało dopuszczonych do obrotu giełdowego.
Grupa Onet nie zostanie wycofana z giełdy. Zgoda udzielona ITI na przekroczenie 50-proc. progu głosów na walnym spółki zawiera również gwarancję, że Onet pozostanie w obrocie przez kolejne 2 lata.