Reklama

Gospodarka drgnęła

Publikacja: 28.06.2002 09:07

- Maj potwierdził obserwowaną w kwietniu tendencję w handlu zagranicznym -

poinformował PARKIET Janusz Krzyżewski, członek Rady Polityki Pieniężnej. Oznacza to, że pojawiły się pierwsze sygnały ożywienia gospodarczego. Dziś dane o obrotach handlowych za ubiegły miesiąc opublikuje NBP.

- W maju nadal była dobra sytuacja w eksporcie. Import wykazał natomiast pewną stabilność, ale był większy niż rok wcześniej. W całym bilansie płatniczym widać zdrowe tendencje - stwierdził J. Krzyżewski. Oznacza to potwierdzenie kwietniowych danych i świadczy o tym, że gospodarka ruszyła. W kwietniu, po pięciu miesiącach spadku, nastąpił gwałtowny wzrost eksportu, o 9,4% rok do roku. Import zwiększył się natomiast o 7,9%.

Ekonomiści mieli wtedy poważne problemy z wyjaśnieniem tak dobrych wyników, wskazując, że są one sprzeczne z pozostałymi danymi makroekonomicznymi. Zwłaszcza, iż także w maju nastąpił spadek produkcji przemysłowej o 4,1% rok do roku a inflacja spadła do 1,9%, z 3% w kwietniu. Zdaniem ekonomistów, te dane oznaczały, że popyt wewnętrzny w gospodarce jest nadal bardzo niski.

- Jeśli majowe dane o handlu zagranicznym będą faktycznie potwierdzeniem tendencji kwietniowej to można zacząć myśleć o odbiciu w gospodarce - twierdzi Iwona Pugacewicz-Kowalska, ekonomistka CA IB Securities. Według szacunków CA IB, eksport wzrósł w maju o 4,5% w skali rocznej, ale w imporcie nastąpił spadek.

Reklama
Reklama

Podobnego zdania jest Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. - Czekam na te informacje z niecierpliwością. Jeżeli maj był faktycznie drugim miesiącem wzrostu eksportu, to oznaczałoby to, że mocny złoty nie obniża naszej konkurencyjności na zagranicznych rynkach - mówi K. Zajdel-Kurowska. - Zgodnie z szacunkami Banku Handlowego, w zeszłym miesiącu, zarówno w eksporcie, jak i w imporcie, nastąpił wzrost w skali rocznej, ale mniejszy niż w kwietniu - dodaje. BH obsługuje obecnie ponad 23% polskiego handlu zagranicznego.

Według Arkadiusza Krześniaka, ekonomisty Deutsche Banku, poprawa jednocześnie i w eksporcie i w imporcie oznacza, że mamy do czynienia ze wzrostem popytu zagranicznego (większy import bierze się głównie stąd, że eksporterzy kupują za granicą więcej surowców do produkcji). Jego zdaniem, na podstawie lepszych wyników importu nie można natomiast wnioskować, że rośnie popyt wewnętrzny, bo nie potwierdzają tego inne dane makroekonomiczne. Według szacunków Deutsche Banku, eksport wzrósł w maju o 5,1% rok do roku, a import spadł o 5,2%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama