- Podwyższenie oferty jest bardzo dobrą informacją, bo świadczy o dużym zainteresowaniu naszymi papierami - mówi Jacek Wiśniewski, szef zespołu analiz i prognoz banku Pekao SA. - Trudno natomiast powiedzieć coś na temat samej rentowności, ponieważ nie ma obecnie innych polskich obligacji, z którymi można by ją porównać - dodaje. Zgodnie z informacją podaną wczoraj przez banki organizujące emisję, JP Morgan i Schroder Salomon Smith Barney, polskie papiery dolarowe będą sprzedawane z rentownością 6,37%. Na razie nie wiadomo jednak, jakie będzie ich oprocentowanie.
Wyższa podaż oznacza przekroczenie limitu emisji zagranicznych określonego w budżecie na ten rok. Zgodnie z nim, Polska miała wyemitować na zagranicznych rynkach obligacje o wartości 1 mld euro i 800 mln USD. Limit emisji w euro został już wyczerpany. Polska sprzedawała co prawda w tym roku papiery za 750 mln euro, ale do tegorocznego limitu zaliczono emisję uzupełniającą o wartości 250 mln euro, którą przeprowadzono w listopadzie 2001 r.
Nowa oferta obligacji dolarowych ma zapoczątkować serię emisji w walucie amerykańskiej, które pojawią się w następnych latach w związku z nasileniem się spłat zadłużenia zagranicznego. Według agencji ratingowej Fitch, w momencie wejścia do UE, Polska będzie mogła emitować na zagranicznych rynkach obligacje o wartości 4 mld euro rocznie.
Ostatnia emisja polskich obligacji w dolarach miała miejsce w 1997 r. Resort finansów sprzedał wtedy papiery siedmioletnie o wartości 300 mln USD i 20-letnie o wartości 100 mln USD. Na rynku amerykańskim Polska wyemitowała też tzw. obligacje Brady'ego o wartości 8 mld USD. Emisja ta została przeprowadzona w 1994 r. w związku z restrukturyzacją zadłużenia wobec Klubu Londyńskiego. Przeprowadziliśmy również kilka emisji euroobligacji (papiery emitowane na rynku europejskim), denominowanych w euro, dolarach i markach niemieckich.