W mijającym tygodniu wydarzeń na rynku najpopularniejszych kontraktów na indeks WIG20 nie brakowało. Mimo to warto jednak przyjrzeć się również kontraktom akcyjnym, gdzie też można było zaobserwować kilka ciekawych sytuacji. Po pierwsze, potwierdza się stara prawda dotyczącą kontraktów akcyjnych; jeżeli tylko na instrumencie bazowym mamy do czynienia z niecodziennymi wydarzeniami (tzn. gwałtowne spadki bądź wzrosty), od razy znajduje to odzwierciedlenie w rosnącej płynności futuresów opartych na tymże instrumencie. Przykładowo, we wtorek, kiedy akcje Pekao za sprawą silnych zniżek pokonały ważne wsparcie na poziomie 97 złotych, wolumen na kontrakcie FPEOU2 wyniósł aż 140 sztuk. Bardzo podobną sytuację mieliśmy w drugiej połowie tygodnia, w przypadku kontraktów FTPSU2, gdzie każdorazowo dzienny wolumen przekraczał 200 sztuk. Wszystko za sprawą gwałtownego załamania kursu telekomu.
Druga sprawa, to rozciąganie dodatniej bazy w momencie gwałtownej wyprzedaży akcji. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w środę na kontrakcie FPKNU2. Zakończył on notowania 50 groszy powyżej kursu instrumentu bazowego, oczekując niejako odreagowania spadków w najbliższej przyszłości. Baza ta została zmniejszona już kolejnego dnia, gdy cena akcji rzeczywiście wzrosła. Podobną sytuację mamy obecnie w przypadku wspomnianych już kontraktów na TP SA. Choć prawdopodobieństwo nadejścia korekty jest coraz większe, to jednak ewentualne straty dla posiadaczy krótkich pozycji zostaną zmniejszone skurczeniem bazy. To powinno sprzyjać sprzedaży kontraktów FTPSU2, tym bardziej że instrument ten charakteryzuje się coraz większą płynnością.