W comiesięcznym raporcie Instytut Zarządzania Podażą (ISM) poinformował, że indeks koniunktury w branży wytwórczej wzrósł do najwyższego od lutego 2000 roku poziomu 56,2 punktów z 55,7 punktów w maju. Analitycy liczyli na niewielki wzrost do 55,8 punktu.
Wzrost powyżej 50 punktów oznacza, że branża wytwórcza, która dostarcza jedną szóstą amerykańskiego PKB, rozwija się.
"Tak pokaźny wzrost wskaźnika w czerwcu może przełożyć się na poprawę zysków w drugiej połowie tego roku. To bardzo optymistyczny sygnał dla perspektyw ożywienia gospodarki amerykańskiej" - powiedział John Lonski, główny ekonomista Moody's Investors Services.
Po drastycznej redukcji zapasów w ubiegłym roku amerykańskie firmy zwiększają produkcje, aby sprostać popytowi. Indeks ISM odzwierciedlający poziom produkcji wzrósł do 61,4 punktu, czyli najwyższego od trzech lat.
Jednak dotychczas wzrost produkcji nie pociągnął za sobą zwiększenia nakładów inwestycyjnych oraz zatrudnienia. Amerykański bank centralny ocenia, że dopiero ich wzrost byłby dowodem, że ożywienie osiągnęło trwałe podstawy.