Zaznaczyła również, że to głównie za sprawą Marka Belki rynki finansowe postanowiły zaufać nowemu rządowi SLD-UP na jesieni zeszłego roku.
"Ubolewam nad odejściem Marka Belki. Był on bardzo dobrym ministrem finansów, co jest szczególnie ważne w przypadku rządu lewicowego. Rząd SLD-UP-PSL zyskał wiarygodność i zaufanie właśnie przez ogłoszenie, że ministrem finansów zostanie Marek Belka (...) i to nawet jeszcze zanim rząd powstał oficjalnie" - powiedziała ISB Gronkiewicz-Waltz.
"Rynki finansowe reagują negatywnie i słusznie, gdyż nie widać w otoczeniu partii rządzącej osoby, która mogłaby go zastąpić" - dodała Gronkiewicz-Waltz.
Na pytanie, jak postrzega propozycję ministra finansów Marka Belki, aby zastąpił go obecny minister pracy Jerzy Hausner, była prezes NBP bardzo pozytywnie oceniła potencjalną kandydaturę Hausnera, w przeciwieństwie do Grzegorza Kołodki, którego nazwisko również jest wymieniane.
"Jeśli Marek Belka proponuje Jerzego Hausnera, to znaczy, że darzy go zaufaniem" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz. "Zagranica darzy największym zaufaniem trzech członków obecnego rządu - Marka Belkę, Danutę Huebner i właśnie Jerzego Hausnera. Są to osoby, które za granicą mają bardzo dobrą opinię" - zaznaczyła.