Reklama

A Wall Street się śmieje

Kursy giełdowych akcji walą się na potęgę po finansowych skandalach w wielkich amerykańskich spółkach. Od Enrona po WorldCom, a ostatnio Xerox. Z rachunków inwestorów wyparowały setki miliardów dolarów.

Publikacja: 04.07.2002 09:57

Nastroje są więc ponure, a Wall Street się śmieje.

Po biurach maklerskich i funduszach inwestycyjnych krążą e-maile, proponujące nowe rozwinięcia niektórych skrótów. I tak, na przykład, EBITDA znaczyłoby teraz Earnings Before I Tricked the Dumb Auditor, czyli zyski przed tym, jak oszukałem głupiego audytora. CEO to teraz Chief Embezzlement Officer, a więc dyrektor od malwersacji. EPS nie znaczy już zysk na akcję, a Eventual Prison Sentence, czyli możliwa kara więzienia.

Wartość rynkowa Tyco International spadła w tym roku o 92 mld USD, a prezes spółki Dennis Kozlowski ustąpił ze stanowiska tuż przed oskarżeniem go o nadużycia podatkowe. I oto w internecie pojawiła się rozmowa przedstawiciela Tyco z kandydatem na prezesa:

Pytanie - Siedział pan już kiedyś w więzieniu?

Kandydat - Jeszcze nie.

Reklama
Reklama

Pytanie - Ile jest dwa dodać dwa?

Kandydat - A ile pan chce, żeby było?

Pytanie - To kiedy może pan zacząć?

Andrew Marlatt, który prowadzi SatireWire.com, a więc stronę internetową, na której obśmiewa wszelkie wydarzenia z pierwszych stron gazet, tak oto tłumaczy tę falę czarnego humoru na Wall Street: - Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego świat nagle zaczął nabijać się z biznesu. Poza tym, że prawie każdy stracił miliony dolarów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama