Piątkowe, skrócone notowania na giełdach nowojorskich, przyniosły silne zwyżki cen akcji. Po jednodniowej przerwie, inwestorzy z nowymi siłami zabrali się za kupowanie akcji, szczególnie tych, które ostatnio zostały najbardziej przecenione. Nie przeszkodziła temu nawet publikacja gorszych od oczekiwanych danych dotyczących bezrobocia w Stanach Zjednoczonych. W cenie były przede wszystkim walory spółek high-tech, na czele z producentem mikroprocesorów - Intelem, który miał mniejszą niż się spodziewano kwartalną stratę, i światowym liderem w produkcji sprzętu wykorzystywanego w internecie - Cisco Systems. Dodatkowym czynnikiem, który zwrócił uwagę graczy na tę branżę, była korzystna rekomendacji wydana azjatyckim spółkom high-tech przez analityków Goldman Sachs. Do godz. 18.00 indeks Dow Jones zyskał 3,11%, a wskaźnik Nasdaq Composite wzrósł o 4,07%. Warto jednak zwrócić uwagę, że wielu graczy nie powróciło w piątek na rynek po czwartkowej przerwie świątecznej. W związku z tym obroty podczas ostatnich sesji w tygodniu były o ok. jedną czwartą niższe niż zwykle.

Również w dobrych nastrojach kończyli tydzień inwestorzy na czołowych rynkach zachodnioeuropejskich. Główne indeksy zyskały po kilka procent, ale warto pamiętać, że przez ostatnie kilka tygodni silnie spadały. Podobnie jak za Atlantykiem, kupowano przede wszystkim walory spółek kojarzonych z nowoczesnymi technologiami. O ponad 8% wzrosły notowania producentów telefonów komórkowych - fińskiej Nokii i szwedzkiego Ericssona. Podobną zwyżkę osiągnął narodowy hiszpański koncern telekomunikacyjny - Telefonica. Aż o 12% zdrożały walory France Telecom. Mimo zdementowania pogłoski o ewentualnej renacjonalizacji koncernu, na rynku wciąż spekuluje się, że francuski rząd, jego większościowy udziałowiec, zamierza wspomóc go finansowo. W takich okolicznościach wskaźnik CAC-40, mierzący koniunkturę na giełdzie paryskiej, zyskał w piątek aż 4,45%. Londyński indeks FT-SE 100 wzrósł o 3,23%, a frankfurcki DAX Xetra do godz. 18.00 zyskał 4,62%.