W tym tygodniu uwagę zwraca zachowanie bazy w przypadku kontraktów na indeks WIG20. Tydzień rozpoczął się od skrajnego wręcz pesymizmu i przekonania o kontynuowaniu trendu spadkowego, o czym zdecydowanie świadczy ujemna baza wynosząca na koniec poniedziałkowej sesji 16 punktów. Później pewność niedźwiedzi jakby malała, by w środę, kiedy indeks znalazł wsparcie na poziomie dołka z grudnia zeszłego roku, zupelnie zniknąć. Ci, gdy już się wydawało, że rynek będzie mieć się coraz lepiej, zdołali doprowadzić do znacznie większych wzrostów na samym futuresie niż na instrumencie bazowym. W efekcie baza przekręciła się na dodatnią (ponad 4 punkty). Już następnego dnia nastąpiła kolejna diametralna zmiana zapatrywań na przyszłość rynku i w efekcie wyprzedaży kontraktów znów były one wyceniane poniżej indeksu.

Taka zmienność jest zbieżna z moimi oczekiwaniami i potwierdza jedynie fakt, iż ten kwartał będzie prawdopodobnie obfitował w liczne okazje do arbitrażu, a za taką należy uznać co najmniej 20-punktową bazę dodatnią. Ich cechą będzie jednak stosunkowo niewielki jednorazowy zysk, mierzony w procentach.

Z podobną sytuacją mamy również do czynienia w przypadku kontraktów akcyjnych, z tą różnicą, że tutaj zmiany nie są tak częste i gwałtowne. Jednak również baza na kontrakcie FPKNU2 zmniejszyła się w ciągu tygodnia z 50 groszy, do 10 groszy w środę. Chwiejna jest również wycena kontraktu FTPSU2. Zdarzają się ciągle okazje, gdy kontrakty są notowane 3% ponad kursem instrumentu bazowego. Baza zapewne ulegnie wyzerowaniu, gdy byki rzeczywiście doczekają się dłuższej korekty bądź kurs przełamie psychologiczne wsparcie na 10 zł.