Trwające od początku roku trendy spadkowe zmniejszyły wartości indeksów najpopularniejszych giełd świata od 15 do 45%. Najbardziej ucierpiał Nasdaq 100, który kilka sesji temu osiągnął 962 pkt., kiedy jeszcze 7 miesięcy temu poruszał się tuż pod 1700 pkt. Strata Nasdaq Composite to 35%. Jeżeli przyjrzymy się wykresowi indeksu, to w trwającym ponad pół roku trendzie można wyróżnić 3 fale spadkowe. Zasięg pierwszych dwóch wyniósł około 350 pkt. i po takiej przecenie następowały ponad 10-proc. korekty. Trzecia fala spadkowa Nasdaq Composite trwa, a jej zasięg jest już taki sam, jak w dwóch wcześniejszych przypadkach. Jest więc spora szansa, że wzrosty z ostatnich sesji rozpoczynają większą korektę. Analogicznie do wcześniejszych sytuacji mogłaby sięgnąć około 1500 pkt. Na takie odbicie pozwala linia trendu spadkowego, która znajduje się nad 1600 pkt. Opór natomiast będzie stawiał dołekz września 2001 roku (1423 pkt.).Ewentualnym wzrostom będą sprzyjać dywergencje na oscylatorach oraz wyprzedane wskaźniki trendu. Narzędzia techniczne podobnie zachowują się w przypadku średniej przemysłowej Dow Jones. Tutaj możliwość poważniejszej korekty sugeruje fakt, że zrealizowany został już minimalny zasięg spadków, wynikający z kilkumiesięcznej formacji głowy z ramionami.
Lepiej prezentuje się sytuacja na giełdach europejskich. Notowania cały czas odbywają się ponad wrześniowymi dołkami. Z tym wsparciem zmagają się właśnie CAC-40 oraz FT-SE 100. DAX natomiast ma jeszcze do tego poziomu ponad 10%. Większa korekta ma także szansę zagościć w Europie. Dotychczasowy rozwój sytuacji sugeruje, że jest spore prawdopodobieństwo na krótkoterminowe formacje podwójnego dna. Ten optymistyczny układ cen pojawi się na wykresie DAX po wzroście powyżej 4382 pkt. Konsekwencją tego powinien być dalszy wzrost. do około 4700 pkt. Sprzyjać mu będzie pokonanie przyśpieszonych linii trendu oraz utrzymujący się sygnał kupna na dziennym wykresie MACD-histogram. Najbliższy opór stanowi główna linia trendu (tuż poniżej 4600 pkt.).