- Udziały w Jarocinie z pewnością odzyskamy. Dzięki porozumieniu z Pekao Fundusz Kapitałowy mamy teraz pół roku oddechu. Prolongaty spłaty kredytów uzyskał już także Swarzędz Market i właśnie Jarocińskie Fabryki Mebli, a obecnie zabiega o to również spółka-matka. Do 30 września mamy czas na przeprowadzenie emisji obligacji zamiennych na akcje o maksymalnej wartości nominalnej 15 mln zł - stwierdził Julian Nuckowski, prezes zarządu Swarzędz Meble. Jego zdaniem, do końca roku giełdowa spółka powinna także sfinalizować sprzedaż nieruchomości. W grę wchodzą dwa obiekty, każdy z nich wyceniamy na około 10 mln zł. Dzięki tym posunięciom Swarzędz liczy na utrzymanie płynności finansowej grupy i spłacenie kolejnej raty układowej.

Swarzędz Meble jest obecnie "czapą" zarządzającą holdingiem, w skład którego wchodzi osiem spółek. Cały czas ciążą na nim jednak wysokie zobowiązania - blisko 87 mln zł na koniec I kwartału tego roku - oraz obowiązek regulowania rat w postępowaniu układowym. W równie trudnej sytuacji finansowej znajdują się pozostały firmy wchodzące w skład grupy. Warunki postępowania układowego z wierzycielami negocjują obecnie przedstawiciele Bialskich Fabryk Mebli, a głęboką restrukturyzację przechodzą zakłady w Jarocinie. Na koniec ubiegłego roku strata skonsolidowana wyniosła blisko 10 mln zł przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 150 mln zł.

Po I kwartale tego roku grupa odnotowywała 6,5 mln zł straty netto, a sprzedaż przekroczyła 30 mln zł. Zobowiązania na koniec tego okresu wynosiły ponad 194 mln zł, a kapitały własne miały ujemną wartość (-15,4 mln zł). W tej sytuacji znalezienie partnerów, którzy chcieliby uczestniczyć w podwyższeniu kapitału, wydaje się jedynym sposobem na podtrzymanie płynności.