Do końca przyszłego roku Vivendi Universal powinna spłacić zadłużenie sięgające 7,9 mld euro. Od stopnia, w jakim będzie w stanie wywiązać się z nich, zależy jej rating, obniżony w ubiegłym tygodniu przez dwie czołowe agencje - Moody's i Standard & Poor's. Pierwsza z nich nie wykluczyła dalszego pogorszenia oceny wiarygodności kredytowej, co dodatkowo zachęciło nowego szefa firmy do szukania radykalnych rozwiązań.
Kierownictwo Vivendi Universal liczy na rychłe osiągnięcie porozumienia z bankami, aby zapewnić spółce środki na spłatę krótkoterminowych długów.
Równie ważne jest - zdaniem analityków - pozyskanie kapitałów poprzez sprzedaż części działalności. W grę wchodzi m.in. rezygnacja z jednostki telewizyjnej Canal Plus oraz spółki Cegetel, która kontroluje drugiego pod względem wielkości operatora telefonii bezprzewodowej we Francji - SFR.
Według doniesień prasowych, zakupem udziału w Cegetel interesuje się największy operator telefonii komórkowej w Europie - Vodafone Group, który jest gotowy zaoferować 3 mld funtów (4,6 mld USD). Do brytyjskiego potentata należą już udziały zarówno w Cegetel, jak i bezpośrednio w SFR.