Pierwsze notowania tego tygodnia, mimo neutralnego zamknięcia instrumentu bazowego, przyniosły 0,9-proc. przecenę wrześniowych kontraktów na WIG20. Wczoraj, po raz piąty z rzędu testowana była strefa oporu rozciągająca się pomiędzy 1200 a 1210 pkt. i po raz piąty z rzędu bariera ta skutecznie poradziła sobie z atakiem popytu. Nieudane, wielokrotne próby przedarcia się ponad 1210 pkt. nie świadczą dobrze o kondycji byków i w związku z tym lepiej wstrzymać się z otwieraniem długich pozycji. Przebicie się ponad ten opór byłoby natomiast dość optymistycznym sygnałem. Wytworzyłaby się wtedy na wykresie intraday trochę niesymetryczna formacja odwróconej głowy z ramionami, która mogłaby poskutkować wzrostem do 1245 pkt., czyli do górnego poziomu całodziennej konsolidacji z 27 czerwca. Wybicie się ponad 1210 pkt. oznaczałoby także pokonanie przyśpieszonej linii trendu spadkowego.

Spadkowy wariant zakłada natomiast przebicie się poniżej 1190 pkt. Tutaj znajduje się linia łącząca minimalne wartości z 4 ostatnich sesji, która w połączeniu z wspomnianymi 1210 pkt. wyznacza na wykresie intraday trójkąt zwyżkujący. Ewentualna zniżka poniżej dolnego ograniczenia tej formacji powinna zapowiadać kontynuację dynamicznego trendu spadkowego.

Wskaźniki techniczne wprawdzie nie dają wyraźnych wskazówek co do rozwoju sytuacji na najbliższych sesjach, ale z dnia na dzień coraz mocniej zaczynają sugerować wyczerpywanie się potencjału podaży. Po licznych sygnałach kupna na wykresach oscylatorów bykom powoli zaczyna sprzyjać także wykres systemu kierunkowego. Nie ma tu jeszcze klasycznego sygnału końca trendu spadkowego, ale przedostanie się ADX ponad obie linie kierunkowe jest zazwyczaj jego zwiastunem.