Powyższe fakty wskazują jednoznacznie na konieczność powstrzymania się z decyzjami o zakupie akcji warszawskiego Mostostalu przynajmniej w średnim terminie. Ich znaczenie wzmacniane jest dodatkowo sygnałami innych wskaźników analizy technicznej. Na wykresie tygodniowym mamy wstępny sygnał sprzedaży płynący ze strony MACD oraz złamanie linii trendu wzrostowego przez RSI, poprzedzone negatywną dywergencją. Do tego "dołożyć" można wnioski płynące z analizy dziennych wersji indykatorów. Patrząc na nie z perspektywy ostatniego miesiąca notowań mamy także - ostrzegające o możliwości pogłębienia przeceny - dywergencje na RSI oraz MACD. Podobny sygnał pojawił się na Ultimate, który ponadto złamał bardzo wyraźną linię trendu wzrostowego, rozpoczętego na wskaźniku w styczniu 2002 roku.
Należy także zauważyć, iż wzrosty rozpoczęte w ubiegłym roku z poziomu 5 zł zdołały osiągnąć 11,15 zł, co oznacza zwrot na posiadanych walorach przewyższający 100%. Jak pokazują obserwacje historyczne - na przestrzeni ostatniego roku - innych walorów "przemysłowych" na warszawskiej giełdzie, był to poziom zachęcający do realizacji zysków.
W świetle powyższych obserwacji z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć możemy spadkowy scenariusz w średnim terminie, oznaczający rozpoczęcie korekty trwających 9 miesięcy wzrostów. Z tego wynika także zalecenie pozostawania z gotówką do czasu wystąpienia ponownych sygnałów kupna.
Znacznie bardziej skomplikowana jest sytuacja posiadaczy akcji omawianej spółki. Z jednej strony bowiem bardzo aktualne jest zagrożenie spadkami, o czym była mowa powyżej, ale sprzedający, jak dotąd, nie wykazują chęci do pozbywania się walorów. Sytuacja taka powoduje, że kurs akcji nadal balansuje na krawędzi wsparcia wyznaczanego przez ostatni lokalny wierzchołek z marca tego roku (poziom 10,80 zł).
Jednocześnie nikła aktywność inwestorów nakazywałaby - w krótkim terminie - traktowanie przedłużającej się konsolidacji jako korekty w trendzie wzrostowym. Zapowiadałoby to szarżę byków do poziomu oporu wyznaczanego przez przebieg linii długoterminowego trendu spadkowego, prowadzonej z historycznego maksimum. Tym bardziej że rośnie siła relatywna tych akcji w stosunku do indeksów mierzących koniunkturę na GPW.