Jedyną obecnie płatną drogą w Polsce jest ponad 60-kilometrowy odcinek autostrady A-4 między Katowicami a Krakowem. Koncesję na jej prowadzenie do 2027 r. ma giełdowy Stalexport. Na koncesję i inwestycję w autostradę wydał już około 200 mln zł. Po wprowadzeniu od przyszłego roku opłat za korzystanie z dróg w postaci winiet (naklejki na szybę auta) mają zostać zlikwidowane opłaty wjazdowe i zjazdowe z autostrady. Ministerstwo infrastruktury szacuje, że w 2003 r. ze sprzedaży winiet może uzyskać od 1 mld zł do 2 mld zł.
- Trwają negocjacje z przedstawicielami ministerstwa infrastruktury na temat tego, co będzie z funkcjonującym już płatnym odcinkiem autostrady po wprowadzeniu winiet. Naszym zdaniem, nowe rozwiązania muszą uwzględniać interesy Stalexportu. Nie mogą doprowadzić do strat w spółce. Prawa w wydanych już koncesjach powinny być zachowane - powiedział Piotr Kozioł, dyrektor biura autostrad Stalexportu.
Jeżeli winiety będą obowiązywać na wszystkich autostradach, także na odcinku Kraków - Katowice, to odpowiednia kwota z ich sprzedaży powinna trafić do giełdowej spółki. - Można sobie wyobrazić takie rozwiązania, że otrzymamy pewną kwotę stałą, a także tzw. zapłatę zmienną uzależnioną od ruchu na drodze. System bramek do pobierania opłat na naszej autostradzie jest przystosowany do zliczania pojazdów - tłumaczy dyrektor P. Kozioł.
Należąca do Stalexportu spółka Stalexport-Autostrada Małopolska (operator autostrady A-4) zarobiła w 2001 r. 1,2 mln zł netto przy przychodach na poziomie prawie 50 mln zł. W tym roku średnie miesięczne wpływy z opłat za przejazd autostradą wynoszą około 5 mln zł.