Qwest Communications International jest kolejną amerykańską spółką telekomunikacyjną, która stała się przedmiotem kryminalnego dochodzenia.
Qwest jest lokalnym operatorem telefonicznym w 14 zachodnich stanach USA. Inwestorzy zareagowali na wiadomość o wszczęciu przez Departament Sprawiedliwości śledztwa gwałtowną wyprzedażą. Na nowojorskiej giełdzie przerwano nawet w środę na krótko obroty akcjami Qwest. Od początku roku kapitalizacja spółki spadła o 88%.
Już od kwietnia Qwest znajduje się pod bacznym okiem komisji papierów wartościowych i giełd (SEC), która bada zasadność zaksięgowania 1,4 mld USD otrzymanych za usługi światłowodowe. Według analityków, obecne śledztwo Departamentu Sprawiedliwości może być bezpośrednio powiązane z tą sprawą. Prokuratura chce się bliżej przyjrzeć finansom firmy po ujawnieniu afery związanej z innym telekomunikacyjnym gigantem-WorldCom.
Od czasu wszczęcia dochodzenia przez SEC władze Qwest podjęły m.in. decyzję o rozstaniu się z dotychczasowym audytorem, firmą Arthur Andersen. Jej miejsce zajął KPMG. Dokonano też wielu przetasowań w wyższym menedżmencie. Odszedł m.in. prezes i twórca potęgi Qwest Joseph Nacchio.
Sytuacja finansowa Qwest jest bardzo trudna, choć, zdaniem wielu analityków, firma nie będzie zmuszona do ogłoszenia bankructwa. Jej zadłużenie wynosi 26 mld USD, a aktywa - ok. 35 mld USD. Aby utrzymać płynność finansową Qwest chce sprzedać część prowadzonego biznesu, przede wszystkim telefoniczne "żółte strony". Operacja może przynieść nawet 10 mld USD, ale śledztwo Departamentu Sprawiedliwości znacznie utrudni pozycję przetargową kolosa.