"Mimo złej sytuacji w budownictwie grupa spodziewa się wzrostu sprzedaży w tym roku, powinno nam przybyć kolejne 200-300 mln zł" - powiedział Michałowski. Dodał, że wynik netto w tym roku będzie lepszy niż w ubiegłym roku, gdy grupa miała stratę na poziomie 28,1 mln zł. Wcześniej prezes zapowiadał, że wynik netto w tym roku powinien być dodatni. Michałowski poinformował, że na tegoroczne wyniki nie będzie miało wpływu spodziewane zwycięstwo w przetargu na rozbudowę międzynarodowego lotniska na warszawskim Okęciu. "Dopiero w przyszłym roku może mieć to pozytywny wpływ na wyniki grupy" - powiedział. Pod koniec czerwca komisja przetargowa wyłoniła konsorcjum, w skład którego wchodzi Ferrovial Agroman SA, Budimex i Estudio Lamela SL na wykonawcę rozbudowy Portu Lotniczego Warszawa Okęcie. Wartość inwestycji wynosi około 199 mln USD. Na początku lipca Hochtief AG i Strabag, które odpadły w procesie przetargowym złożyły odwołanie od decyzji komisji przetargowej. Z nieoficjalnych informacji prasowych wynika, że komisja odrzuciła protesty tych firm. Teraz mają one trzy dni na odwołanie się do dyrektora naczelnego PPL, który w ciągu kolejnych siedmiu dni podejmie ostateczną decyzję. "Spodziewamy się, że cała procedura wyboru konsorcjum zakończy się pod koniec września" - powiedział Michałowski. Nowy terminal będzie mógł obsługiwać 6,5 mln pasażerów rocznie. Obecny terminal, który został zaprojektowany na 3,5 mln pasażerów, obsłużył w ubiegłym roku 4,7 mln osób. "Docelowo połączone terminale mają obsługiwać 12 mln pasażerów" - powiedział prezes. Według planów PPL nowy terminal ma zostać zbudowany w ciągu trzech lat od daty podpisania kontraktu. Najprawdopodobniej budowa zakończy się w październiku lub listopadzie 2005 roku. Budimeksem wspólnie ze swoim głównym udziałowcem Ferrovialem zamierza wystartować w podobnych przetargach w krajach, które zamierzają się ubiegać o członkostwo w Unii Europejskiej, a także w niektórych krajach byłego Związku Radzieckiego. "Chcemy wystartować w podobnych projektach na terenie innych krajów m.in. Słowacji, Rumunii, Bułgarii, Czechach, a nawet Rosji" - powiedział Michałowski.(PAP)