Reklama

Jutrzenka chce umorzyć do 34% akcji

Jutrzenka chce skupić w celu umorzenia akcje imienne, które stanowią prawie 27% kapitału. Dodatkowo zamierza kupić do 250 tys. walorów notowanych na giełdzie (7% kapitału). Na buy back może potrzebować ponad 30 mln zł.

Publikacja: 13.07.2002 07:55

NWZA Jutrzenki, które odbędzie się 24 sierpnia, podejmie uchwałę w sprawie zmian w statucie, skupu własnych akcji w celu umorzenia oraz dokona wyboru członka rady nadzorczej. Zarząd spółki tłumaczy, że celem wykupu akcji jest m.in. poprawa wskaźnika zwrotu z kapitałów własnych (ROE).

Jutrzenka zaproponowała dwa warianty buy backu. W pierwszym chce kupić do 959,7 tys. akcji imiennych serii A oraz do 150 tys. walorów na okaziciela, które znajdują się w obrocie giełdowym. Za akcje imienne zamierza płacić po 30 zł, a walory znajdujące się w obrocie będzie kupować po cenie rynkowej (w piątek wynosiła ona 17,95 zł) nie wyższej jednak od średniego kursu z 3 miesięcy poprzedzających datę najbliższego walnego. Kapitał zakładowy spółki obniży się maksymalnie prawie o 3,3 mln, czyli 30%.

W drugim wariacie spółka chciałaby kupić 959,7 tys. akcji imiennych i do 250 tys. walorów na okaziciela. Jej kapitał obniżyłby się wówczas o blisko 3,6 mln zł, czyli o blisko 33%. Za akcje uprzywilejowane firma zapłaciłaby cenę równą średniemu kursowi z 3 miesięcy sprzed NWZA, powiększoną o 10%. Za papiery notowane na GPW zaoferuje taką samą cenę, jak w pierwszym wariancie. W obu przypadkach Jutrzenka ma zakończyć buy back do 31 stycznia 2003 r.

Na wykup akcji Jutrzenka maksymalnie może potrzebować ponad 30 mln zł. Cukiernicza spółka nie będzie miała problemów ze sfinansowaniem operacji. Na koniec roku posiadała prawie 21 mln zł w papierach wartościowych (środki z przeprowadzonej kilka lat temu emisji) i 4 mln zł w kasie. Bez problemów może zwiększyć zadłużenie. Jej zobowiązania wynosiły na koniec ub.r. niecałe 20 mln zł, a należności krótkoterminowe - 42 mln zł. n

Komentarz

Reklama
Reklama

Zarząd Jutrzenki chciałby wykupić wszystkie akcje imienne, które posiadają pracownicy. Ze względu na to, że każdy walor serii A jest uprzywilejowany co do głosu pozbyłby się grupy akcjonariuszy, która dysponuje pakietem ponad 51% głosów. Dzięki temu ułatwi sobie działanie i uatrakcyjni spółkę. Przypomnijmy, że to pracownicy najpierw nie zgodzili się na wejście do spółki inwestora zagranicznego, a ostatnio - na fuzję z firmą Mieszko. To ze względu na silny akcjonariat pracowniczy zarząd Jutrzenki zamiast inwestować w zdobywanie nowych rynków lokował środki w bezpieczne papiery.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama