"Poinformowano nas, że mogą się zmienić założenia do budżetu, ale konkretnie nie wiadomo, które" - powiedziała ISB Bochniarz. "Przedstawiciele ministerstwa finansów twierdzą, że zasadniczych rozbieżności nie będzie, ale wygląda na to, jakby budżet na rok 2003 był przygotowywany od początku".
"Kołodko twierdzi, że na pewno nie chce zwiększyć deficytu, a raczej chce go zmniejszyć" - powiedziała Bochniarz. "Ale jest kwestia przychodów, z czego chce je zwiększyć, jest też kwestia podatku importowego" - dodała.
Wcześniej minister pracy Jerzy Hausner poinformował dziennikarzy, że Kołodko nie zamierza zaproponować rządowi wprowadzenia podatku importowego.
mor/mw/mk