Pod koniec czerwca giełdowy Pekpol podpisał umowę z Polskim Konsorcjum Finansowym, dotyczącą zakupu ponad 874 tys. akcji Daewoo TU (87,4% głosów). Będzie ją mógł zrealizować pod warunkiem objęcia nowej emisji ubezpieczyciela o wartości co najmniej 55 mln zł. Pekpol nie ma na to na razie środków i musi podwyższyć kapitał. - Chcemy przeprowadzić emisję z wyłączeniem prawa poboru. Jesteśmy już prawie pewni, że zakończy się ona sukcesem, chociaż prowadzimy jeszcze ostatnie rozmowy z potencjalnymi inwestorami. Zamierzamy pozyskać z rynku kwotę, która wystarczy na objęcie akcji Daewoo TU - powiedział Mirosław Szulc, prezes Pekpolu.

Emisja warszawskiej spółki może mieć wartość około 60 mln zł. Spółka, której płynność akcji jest minimalna, najprawdopodobniej zaoferuje walory po cenie wyższej od giełdowej (wczoraj kurs wyniósł 3,7 zł). Kilka miesięcy temu Pekpol, planując wejść na rynek mediów, chciał sprzedać firmie Fincast część akcji po 11 zł, a część po 23 zł (emisje nie doszły jednak do skutku). Jeżeli teraz wyznaczyłby cenę emisyjną na poziomie np. 10 zł, to wyemitowałby około 6 mln akcji. Kapitał zakładowy wzrósłby więc prawie czterokrotnie, co oznacza, że udział dotychczasowych akcjonariuszy w spółce znacznie by się obniżył.

- Nasi obecni duzi inwestorzy akceptują plany zarządu. Choć emisja będzie z wyłączeniem prawa poboru, jeżeli zechcą, mogą wziąć w niej udział - tłumaczy prezes M. Szulc. Duże pakiety Pekpolu posiadają: Romuald Dzienio (24%), 7bulls.com (17%) oraz Andrzej Szmagalski (4,9%).

Pekpol, który obecnie zajmuje się przetwórstwem i handlem materiałami dla zakładów mięsnych, od dawna chce zmienić branżę. - Jest ona mało atrakcyjna. Sąd zarejestrował właśnie spółkę Pekpol-Bis o kapitale zakładowym 0,5 mln zł, do której zamierzamy wnieść dotychczasową działalność - powiedział prezes M. Szulc.