Wniosek został złożony w sądzie w Bielsku-Białej w poniedziałek. Zdaniem Marka Nogi, wiceprezesa GK Inwest, spółkę zmusiła do tego bardzo trudna sytuacja w branży budowlanej i na rynku usług deweloperskich, w których firma się specjalizuje.

- Nie ma co ukrywać, że jest bardzo trudno ściągać należności. Przewidujemy, że w najbliższym czasie będziemy mieli problemy z realizowaniem płatności, stąd decyzja podjęta przez radę nadzorczą i zarząd o postępowaniu układowym - mówi.

GK Inwest jest jedną z nielicznych firm, które decydują się na układ jeszcze w sytuacji, gdy kondycja spółki nie jest tragiczna. Jeszcze w ubiegłym roku bielska firma wypracowała niewielki zysk netto. Sytuacja diametralnie zmieniła się w I kwartale br., kiedy strata wyniosła ponad 570 tys. zł. Największym problemem jest jednak zadłużenie spółki, które rosło z roku na rok, by na koniec marca br. wynieść 17 mln zł. Należności krótkoterminowe na koniec 2001 r. wyniosły natomiast 2 mln zł.

GK Inwest pomimo kłopotów z płynnością zapewnia, że dokończy obecnie realizowane projekty deweloperskie. Chodzi o budynki w Bielsku-Białej, Krakowie i Wadowicach. - Obecnie mamy w budowie około 50 mieszkań. Projekty są na ukończeniu, a pracy przy nich jest jeszcze na około 2 miesiące - mówi wiceprezes Noga. O tym, czy spółka będzie realizować kolejne projekty, zdecyduje nadzwyczajne walne zgromadzenie, którego zwołania można się spodziewać w najbliższych miesiącach.

GK Inwest jest spółką publiczną prawie od półtora roku. W kwietniu 2001 r. firma próbowała uplasować na rynku nową emisję akcji, jednak z powodu dekoniunktury została ona przełożona. Bielski deweloper zdecydował się na wprowadzenie na giełdę akcji już istniejących. Tylko na początku notowań obroty były przyzwoite. W ostatnich miesiącach praktycznie zanikły.