Znaczny wzrost obrotów (do prawie 234 mln zł), zamknięcie ostatniej luki bessy i dość szeroki charakter wzrostów pod koniec sesji - tak w skrócie można scharakteryzować środowe notowania. Ożywienie naszego rynku jest w głównej mierze pochodną poprawy sytuacji za oceanem, która wpłynęła również na zmianę nastrojów na giełdach europejskich. Podanie informacji o diametralnej poprawie wyników za drugi kwartał jednego z największych amerykańskich przedsiębiorstw - Forda - spowodowało zmianę postrzegania rynku. Spółka zanotowała zysk netto w wysokości 570 mln USD wobec straty 752 mln USD w analogicznym okresie ubiegłego roku. Ostatnie dane o wynikach takich spółek, jak Ford, Intel, Citigroup, J.P. Morgan Chase były potwierdzeniem dość pozytywnej, wtorkowej opinii Alana Greenspana o amerykańskiej gospodarce. Znalazła się w niej bardziej śmiała od dotychczasowej prognoza wzrostu gospodarczego w tym roku (między 3,5-3,75% wobec 2,5-3,0% poprzednio). Zatem inwestorzy zaczęli kupować akcje, aby wziąć udział w odbiciu.

Pole do wzrostów na naszym rynku zapewnił we wtorek wicepremier Kołodko. Pozytywny wydźwięk jego wystąpienia nie polegał na przekazaniu ambitnego programu, który zadowoliłby ekonomistów, ale na tym, że minister finansów nie wspomniał nic o swoich kontrowersyjnych po-mysłach sprzed kilku miesięcy, co uspokoiło rynki. Dzięki temu dobre informacje z zagranicy łatwo przełożyły się na atak "wygłodniałych" byków. Gwiazdą sesji była tak dotkliwie ostatnio przeceniona TP SA, która wzrosła o 7,83%. Optymizmem napawa szerokość wzrostów - WIG20 i TechWIG wzrosły prawie po równo, a pod koniec sesji dystans do liderów znacznie zmniejszył MIDWIG.