Ubezpieczenia na życie i plany oszczędnościowe Skandii France będą rozprowadzane przy pomocy niezależnych brokerów i doradców finansowych, a po zdobyciu odpowiednich partnerów - przez banki.
Francja jest drugim co do wielkości europejskim rynkiem produktów oszczędnościowych, cechującym się przy tym własną specyfiką. - Francuski rynek jest wyrafinowany i dojrzały, ale z drugiej strony konserwatywny i patriotyczny - komentuje Ann-Christin Pehrsson ze Skandii. Francja plasuje się na drugim miejscu w Europie pod względem przypisu składki w ubezpieczeniach życiowych, z czego blisko połowa to ubezpieczenia na życie z funduszem inwestycyjnym. Zdolność do oszczędzania w przeciętnym gospodarstwie domowym zwiększyła się w ciągu lat 90. z 12,5% do 15,8% dochodu. Francuzi coraz częściej dostrzegają konieczność samodzielnego zadbania o przyszłą emeryturę, zwłaszcza że w dorosłe życie wkracza właśnie wyż demograficzny.
Jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych oraz ubezpieczenia na życie są w większości (w 60%) rozprowadzane przez banki. Agenci ubezpieczeniowi i niezależni doradcy finansowi odpowiadają za nie więcej niż jedną piątą dystrybucji. Brokerzy sprzedają zaledwie ok. jednej dziesiątej polis. Banki zaś mają własnych zarządzających aktywami ubezpieczeniowymi, a posiadanie akcji ubezpieczyciela przez bank i odwrotnie jest bardzo popularne. - Przy tym Francuzi mocno wierzą w doskonałość wszystkiego, co francuskie. Dlaczego więc mieliby zainteresować się Skandią? - zastanawia się Ann-Christin Pehrsson. Odpowiedzi udziela Hein Donders, prezes Skandii France. - Szansą na zdobycie francuskiego rynku jest fakt, iż nowa spółka jest częścią globalnego holdingu tworzącego produkty oszczędnościowe, co daje nam dostęp do globalnych sposobów zarządzania aktywami, globalnych źródeł analiz i wiodącej na rynku technologii - wyjaśnia.
Skandia próbowała już zdobyć francuski rynek. W 1995 r. otworzyła mały oddział swojej brytyjskiej spółki Skandia UK. Jednak po dwóch latach trzeba było go zamknąć.