Czwartkowa sesja na rynku walutowym upłynęła przede wszystkim pod znakiem zmian kursu EUR/USD. Rynek otworzył się poniżej środowego zamknięcia, przy średnim odchyleniu od parytetu na poziomie 5%. Początek dnia przyniósł umocnienie złotego w relacji do głównych walut do poziomu 5,35%, przy którym pojawiły się zlecenia sprzedaży złotego. Spowodowały one spadek wartości naszej waluty do poziomu 4,73% odchylenia od starego parytetu na zakończenie dnia.

W czasie sesji dominowały głównie zlecenia spekulacyjne, sporadycznie pojawiały się realizowane przez banki zlecenia klientowskie. Kursy USD/PLN oraz EUR/PLN osiągnęły minima odpowiednio na poziomie 4,0620/650 oraz 4,0600/630. Najwyższy poziom kursów wyniósł natomiast 4,0885/915 dla kursu USD/PLN oraz 4,0940/970 dla kursu EUR/PLN. Oznacza to, że w ciągu dnia złoty bardziej stracił na wartości w relacji do euro niż do dolara. Po wczorajszej sesji kurs EUR/PLN zbliżył się do istotnej z punktu widzenia analizy technicznej strefy oporu 4,0970 - 4,10. Naszym zdaniem, rynek jest na razie za słaby, aby ten poziom został przełamany.

Na szczególną uwagę zasługują wydarzenia na czeskim rynku walutowym. Na otwarciu czwartkowej sesji czeska korona osłabiła się w relacji do euro w oczekiwaniu na decyzję czeskiego banku centralnego (CNB) dotyczącą stóp procentowych. W ciągu ostatnich dwóch tygodni na rynku pojawiły się spekulacje, że bank centralny obniży stopy procentowe w związku z umacniającym się trendem spadkowym inflacji oraz ze wzrostem wartości korony w relacji do europejskiej waluty. Mocna korona stanowi bowiem zagrożenie dla ożywienia gospodarczego Czech. W tym okresie rynek zdyskontował ewentualną redukcję stóp o 50 pkt. bazowych. Przed decyzją CNB korona umocniła się, inwestorzy zamykali długie pozycje w euro, gdyż ich zdaniem ewentualna obniżka stóp zmniejszyłaby ryzyko bezpośredniej interwencji banku centralnego na rynku walutowym. Wbrew oczekiwaniom czeski bank centralny zdecydował się na głębsze cięcie i zredukował stopy o 75 pb. Naszym zdaniem, decyzja CNB powinna przyczynić się do osłabienia korony.

Dzisiaj rynek walutowy skupi się przede wszystkim na wystąpieniu ministra finansów w Sejmie, na którym przedstawi on ustawy niezbędne do realizacji planu antykryzysowego. W czasie debaty mogą zostać zadane pytania dotyczące wpływu przeprowadzanych reform na przyszłą politykę fiskalną czy też przyszłej polityki kursowej. Informacje te zadecydują o sytuacji na rynku w nadchodzących dniach. Nie spodziewamy się, aby istotny wpływ na rynek miały dane dotyczące cen żywności w pierwszej połowie lipca.