Od kwietnia kurs Mennicy oscylował wokół 25 zł. Na początku lipca jej walory były wyceniane na 23,8 zł, a w piątek kosztowały 27,2 zł. W czasie, gdy większość spółek została przeceniona (indeks WIG spadł o blisko 9%) kurs Mennicy wzrósł prawie o 15%. Po części na jej notowania mogła mieć wpływ zapowiadana wypłata dywidendy w wysokości 1 zł na akcję. Termin ustalenia prawa do wypłaty z zysku wyznaczono bowiem na 18 lipca (nastąpi 2 sierpnia). Mennicą, która jest w stosunkowo dobrej kondycji ekonomicznej, mogą się interesować fundusze emerytalne (ING NN ma już ponad 5% walorów). Jej inwestorem strategicznym chciałoby zostać Multico, kontrolowane przez Zbigniewa Jakubasa. Na razie nie ma zgody na przekroczenie progu 25% głosów i parkuje walory w BRE Banku. Na zlecenie Multico małe pakiety akcji warszawskiej spółki może kupować także jakiś inny podmiot.
Mennica jest jedynym polskim producentem monet oraz odznaczeń państwowych. Największe znaczenie dla działalności spółki ma produkcja monet obiegowych i kolekcjonerskich (25% przychodów) oraz przetwórstwo metali szlachetnych (z tego segmentu działalności pozyskuje aż 44% przychodów). Działalność deweloperską prowadzi jej w 100% zależna firma Mennica Invest.
Zarząd spółki przygotował kilka tygodni temu strategię, zgodnie z którą zamierza skupić się na produkcji monet i inwestować w nowe technologie. W przyszłości planuje odsprzedać większościowy pakiet udziałów w Mennicy Invest (w 2001 r. firma ta zarobiła prawie 1,1 mln zł przy 48 mln zł przychodów). Janusz Pilitowski, prezes Mennicy, wierzy, że po wejściu Polski do Unii Monetarnej zarządzana przez niego spółka będzie produkować "nasze" monety euro. Mennica zajmowała się już produkcją różnokolorowych krążków metali do monet o nominale 1 i 2 euro. Realizacja tego kontraktu zastała jednak już zakończona. Kierownictwo spółki uważa, że przychody i zysk z produkcji unijnego bilonu będą znacząco większe od tych, które spółka czerpie z produkcji złotego.
Mennica stawia też na rozwój produkcji kart elektronicznych. Przy współpracy z Philipsem firma wprowadziła już w Warszawie specjalne karty do opłat za komunikację miejską. Spółka zarabia na prowizji od obrotu. Jest więc zainteresowana rozszerzeniem zastosowania karty. - Docelowo mogą one służyć do dokonywania opłat za wiele usług. Nasze doświadczenia z Warszawy zamierzamy przenieść do miast powyżej 100 tys. mieszkańców - mówił prezes J. Pilitowski.
Mennica - wydarzenia