Reklama

Więcej ofert w 2002 r. nie będzie

Co najmniej 6. potencjalnych emitentów wstrzymało właśnie giełdowe plany. To tyle firm, ilu rok wcześniej udało się sfinalizować ofertę na GPW. Pierwotny rynek akcji zamarł w oczekiwaniu na stabilizację nastrojów w Europie Zachodniej i USA. Zdaniem specjalistów, tamtejsze indeksy nadal szukają dna.

Publikacja: 27.07.2002 08:52

W pierwszej połowie tego roku na GPW sprzedały się akcje 3 spółek: Eldorado (ofertę przeprowadzono w 2001 r.), Telmaksu (sprzedaż specyficzna, adresowana do ścisłego grona inwestorów) i W. Kruk. Niemal jednocześnie z giełdowym debiutem tej ostatniej spółki, w USA wybuchła kolejna po Enronie afera księgowa. Za Atlantykiem jednego dnia oferty o łącznej wartości 3,1 mld USD odwołało 12 firm. Czekają na poprawę koniunktury. Pięć kolejnych przedsiębiorstw zdecydowało się wprawdzie na przeprowadzenie emisji, jednak wcześniej obniżyły cenę lub liczbę oferowanych akcji. Inwestorzy stracili zaufanie do finansowych tuzów. Huśtawka nastrojów na międzynarodowych rynkach spowodowała, że również nasz rodzimy rynek pierwotny przybrał formę przetrwalnikową.

- Fluktuacja światowych giełd i spadki wycen spowodowały, że dwie firmy, które do tej pory były zdecydowane przeprowadzić ofertę, wstrzymały się - powiedział Władysław Bartoszewski, dyrektor departamentu rynku pierwotnego w ING BSK.

Na odpowiedni moment czekają też trzej klienci CDM Pekao. - Jedna z firm planowała debiut na GPW jeszcze w IV kwartale tego roku. Dwie kolejne - w pierwszych miesiącach 2003 r. - stwierdził Maciej Trybuchowski, kierujący departamentem rynku pierwotnego w biurze. Obecnie CDM doradza również spółce Fincast, nadawcy Tele5, którego kierownictwo podało w tym tygodniu orientacyjną wartość środków, jakie zamierza pozyskać z giełdy.

Inną medialną firmą, która chciała wykorzystać GPW do finansowania dalszej działalności, jest Migut Media, klient DM BIG-BG. Jeszcze na początku roku, Wiesław Migut, prezes spółki i jej główny właściciel, był zdecydowany, że giełdowy debiut wydawcy "Teleinfo" i "Motoru" odbędzie się w 2002 r. Po przygotowaniu prospektu, audycie (przeprowadziła go firma BDO) i kilku spotkaniach ze specjalistami z DM BIG-BG, czekał tylko na wyniki oferty Grupy ITI. Ta jednak nie doszła do skutku. Przygotowania pochłonęły kilkadziesiąt tysięcy złotych. Teraz prospekt będzie trzeba napisać od początku. - Nie rezygnujemy z planów giełdowych - deklaruje prezes Migut.

- Rynek, a przede wszystkim OFE, dla których giełda jest za płytka, chętnie przyjąłby kolejne firmy. Brakuje jednak ofert dobrej jakości: spółek o dobrych fundamentach i odpowiedniej wycenie - uważa W. Bartoszewski.

Reklama
Reklama

Jak jednak zapewnia kierowany przez niego zespół, wykorzystuje okres zastoju i intensyfikuje działania. - Ostatnie cztery tygodnie były bardzo gorące. Złożyliśmy około 6 nowych ofert, dotyczących pozyskania finansowania za pośrednictwem giełdy. Wśród potencjalnych klientów są zarówno spółki już publiczne, jak i prywatne. Te ostatnie przeważają - mówi W. Bartoszewski. Departamenty rynku pierwotnego są często zaangażowane w emisje obligacji, które zyskały na popularności w tym roku i dominują pod względem wartości. W pierwszej połowie 2002 r. giełdowe spółki, w tym głównie blue chips, wyemitowały obligacje, których wartość, liczona według nominału, wyniosła 2,7 mld zł. Nie wszystkim jednak udaje się sprzedać papiery dłużne. W połowie roku o niepowodzeniu emisji poinformował MacroSoft.

Specjaliści zakładają, że sytuacja na giełdach poprawi się dopiero w przyszłym roku. Nie jest wcale powiedziane, że zachodnie indeksy znalazły już swoje dna. - Warto zauważyć, że spadki nie mają związku z faktycznym stanem światowej gospodarki. Są efektem kryzysu zaufania inwestorów do rynku akcji. Sytuacja jest jednak niebezpieczna, bo panika na giełdach może dopiero doprowadzić do zapaści makroekonomicznej, w tym spełnienia obaw odnośnie do deflacji - ostrzega W. Bartoszewski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama