"Przełamaliśmy poziom 4 proc. Rynek zamyka się słabiej. Wynika to z niskich obrotów, rynek jest bardzo płytki. Nastąpiło także umocnienie eurodolara. Rano euro kosztowało 0,981 za USD, a około godz. 17.00 0,987 za USD" - powiedział Andrzej Krzemiński, dealer BPH PBK. Dodatkowo analitycy uważają, że na osłabienie złotego wpływa prognozowany na wysokim poziomie deficyt na rachunku obrotów bieżących za czerwiec oraz utrzymująca się duża ostrożność inwestorów wobec kupna złotego. "Rynek spodziewa się słabych danych na rachunku obrotów bieżących. Również ostrożność w stosunku do polskiej waluty jest powszechna. Nikt nie próbuje się angażować w złotego, dlatego bardzo łatwo traci on na wartości" - powiedział Witold Woźniak, szef dealerów Deutsche Banku. Ekonomiści prognozują pogłębienie się deficytu obrotów bieżących w czerwcu do 645 mln USD z 484 mln USD w maju. W dużym stopniu będzie to wynikiem transferów dywidend za granicę, jednak eksport w dalszym ciągu powinien się poprawiać. NBP poda informacje o bilansie płatniczym za czerwiec w środę o godz. 16.00. Zdaniem Krzemińskiego na spadek wartości złotego wpłynęło także osłabienie brazylijskiej waluty. "Nastąpiło osłabienie brazylijskiej waluty, która osiągnęła historycznie niski poziom i choć nie ma to dużego wpływu na złotego, to jednak nie można wykluczyć, że złoty nieznacznie z tego powodu stracił na wartości" - powiedział Krzemiński. W opinii analityków do końca tygodnia złoty może kontynuować spadek wartości. "Wydaje się, że złoty może się osłabić do poziomu 3 proc. Środa może być dniem, kiedy złoty może kontynuować spadki, na jak długo, trudno powiedzieć. Potrzeba odwagi inwestorów, aby zaangażowali się w złotego, a na razie takiej odwagi brakuje" - powiedział Woźniak.(PAP)