Niespodziewanie silny lipcowy spadek zaufania konsumentów do amerykańskiej gospodarki, który ostudził znów nadzieje na szybkie jej ożywienie, zachęcił we wtorek inwestorów w Nowym Jorku do pozbywania się akcji. Okazało się, że nerwowość wśród nich jest wciąż duża i każdy negatywny czynnik wciąż skłania do sprzedaży. Większego wpływu na rynek nie miało wczoraj podpisanie przez prezydenta Busha, przegłosowanej w ubiegłym tygodniu przez Kongres, ustawy antykorupcyjnej. Jednym z liderów spadków był wczoraj producent sieci światłowodowych Corning. Jego walory już w połowie sesji taniały o 17%, w reakcji na obniżenie ratingu obligacji spółki do poziomu śmieciowego przez agencje Moody's i Standard & Poor's. Po silnym poniedziałkowym wzroście, korekta w dół dotknęła czołowe instytucje finansowe, takie jak Citigroup czy J.P. Morgan Chase. Do godz. 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones stracił 1,35%, a wskaźnik Nasdaq Composite obniżył się o 0,86%.
Spadek zaufania do gospodarki USA negatywnie wpłynął też na zachowanie graczy na czołowych giełdach naszego kontynentu, którzy w godzinach porannych, gdy Ameryka jeszcze spała, już pozbywali się akcji. Liderem spadków był madrycki indeks IBEX, który stracił ponad 4%. Tamtejsi gracze masowo wyzbywali się akcji spółek zaangażowanych na rynku brazylijskim, gdzie notowania reala wobec dolara spadły do najniższego poziomu od 1999 r., gdy upłynniono kurs brazylijskiej waluty. Silne spadki odnotowano we Frankfurcie. Do godz. 18.00 wskaźnik DAX tracił 2,02%, ciągnięty w dół m.in. przez spółkę produkującą medykamenty - Fresenius Medical Care, która zdecydowanie zredukowała prognozę wyników. Odbiło się to też na notowaniach innych europejskich potentatów farmaceutycznych, takich jak np. brytyjski GlaxoSmithKline. Tymczasem rosły notowania koncernów naftowych - Shell Transport & Trading, który znalazł się na liście rekomendowanych spółek sporządzonej przez Goldman Sachs i British Petroleum. Drugiej z tych spółek nie zaszkodziła informacja o wyraźnym spadku zysku. Londyński indeks FT-SE 100 spadł wczoraj o 0,52%, a paryski CAC-40 stracił 0,47%.