Mimo wakacyjnego okresu na dość wysokim poziomie pozostawała aktywność inwestorów. Właściciela zmieniło ponad 130 mln akcji spółek z rynku podstawowego, co oznacza, że oprócz najgorszego lipca pod względem stopy zwrotu, wyróżniał się on także pod względem wolumenu. Niestety, coraz niższe ceny akcji zniekształcają ten obraz. Jeżeli przyjrzymy się wartości obrotu, lipcowe 4 mld zł oznaczają cofnięcie się o pięć lat.
TechWIG najniżej w historii
W ślad za gwałtowną wyprzedażą akcji spółek technologicznych na czołowych giełdach zagranicznych, także w Warszawie walory z tego sektora znalazły się w niełasce. 25 lipca na poziomie 384,1 pkt. TechWIG ustanowił nowe historyczne minimum. 6-proc. odbicie z ostatnich 4 sesji zniwelowało trochę straty, ale mimo to indeks zniżkował w lipcu o 17,8%. Taka dynamika wydaje się nie do utrzymania, więc sierpień powinien przynieść wyhamowanie spadków, ale nie oznacza to jeszcze ich zakończenia.
Spośród spółek mających największy udział w indeksie, najbardziej ucierpiał Softbank, który tylko 25 lipca został przeceniony o ponad 26%, do 11,75 zł (historyczne minimum), a cały miesiąc zakończył 34% niżej. Przecena nie znalazła uzasadnienia w wypowiedziach analityków, którzy dziwili się panicznej wyprzedaży. Główne podejrzenie padło na inwestorów zagranicznych, którzy uciekli ze spółki, w obawie przed stosowaniem w niej nieuczciwych praktyk księgowych. Zarzuty szybko oddalił PricewaterhouseCoopers - audytor, twierdząc, że "nie ma żadnego ryzyka związanego z Softbankiem". Próby ratowania kursu podjął także prezes Aleksander Lesz. Informował o poprawiającej się kondycji spółki, zapowiadając lepsze wyniki skonsolidowane za pierwsze półrocze 2002 roku (w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku). Uspokajające wypowiedzi przyniosły efekt w postaci 27-proc. wzrostu kursu podczas ostatnich 4 sesji miesiąca.
Jeszcze większy wysyp akcji dotyczył Szeptela (po ostatniej sesji lipca udział tej spółki w TechWIGu spadł do 0,42%). Tu powody są dwa. Inwestorzy coraz poważniej obawiają się, czy spółce uda się zdobyć pieniądze na dalsze finansowanie rozpoczętych inwestycji. Wyprzedaż akcji, a co za tym idzie ich znaczna przecena, uruchomiła kolejne zlecenia sprzedaży papierów będących zabezpieczeniami kredytów.