Reklama

Dywidendy coraz ważniejsze

Gorączkowa wyprzedaż akcji na amerykańskich parkietach powoduje, że coraz bardziej rośnie znaczenie strumieni dywidend wypłacanych przez korporacje w odstępach kwartalnych. Spółki z DJIA mają średnią stopę dywidendy na poziomie 2,6%, co jest porównywalne z oprocentowaniem 2-letnich obligacji skarbowych, nie mówiąc już o obligacjach z krótszym terminem zapadalności. Jednocześnie stopa dywidendy jest najwyższa od 1994 roku.

Publikacja: 03.08.2002 09:31

Zgodnie z prawem słynnego inwestora Benjamina Grahama (z którego nauk chętnie korzysta Warren Buffet) akcja jest wówczas atrakcyjna, kiedy stopa dywidendy (roczny strumień dywidendy odniesiony do ceny rynkowej akcji) przewyższa stopę zwrotu z instrumentów zbliżonych do wolnych od ryzyka (np. obligacji skarbowych). Oznacza to, że spółka płaci więcej w formie dywidend niż otrzymałoby się inwestując w instrumenty dłużne. Jednocześnie inwestor nie traci możliwości zarabiania na zmianach kursu rynkowego.

Od początku roku średnia przemysłowa spadła o 22,3%, a S&P 500 o 28,7%. Zyski wielu spółek od 2000 roku systematycznie maleją. Inwestorzy coraz powszechniej obawiają się, że oczekiwane na przełomie tego i następnego roku ożywienie w gospodarce nie przyniesie znaczącej poprawy wyników. A zatem wielkość zysku, który mógłby zostać przeznaczony do podziału wśród akcjonariuszy nie wzrośnie.

W Ameryce historia wypłaty dywidend ma duże znaczenie dla inwestorów, zwłaszcza tych hołdujących zasadzie buy&hold (kupuj i trzymaj). Największe spółki chętnie dzielą się zyskami w formie dywidend. Jedyną spółką z DJIA, która nie wypłaca dywidendy, jest Microsoft. Jednocześnie mimo zmienności zysków firmy starają się co najmniej utrzymać wielkość wypłacanej dywidendy przypadającej na akcję. Od początku lat dziewięćdziesiątych tylko 8 spółek z 30 wchodzących w skład indeksu zmniejszyło kwotę wypłacanych dywidend (tabela nr 1). Żadna z nich nie zdecydowała się jednak na jej niewypłacanie. Klasycznym przykładem konsekwentnej polityki dywidendowej są Exxon Mobil i General Electric, które corocznie zwiększają jej kwotę, co jednocześnie nie przeszkadza im w rozwoju i wydatkach inwestycyjnych.

Obecne spadki cen akcji przy utrzymaniu dotychczasowej wysokości dywidend powodują wzrost atrakcyjności spółek dla konserwatywnych inwestorów (jedynym przypadkiem, spektakularnej zresztą, obniżki dywidendy jest AT&T, które zmniejszyło w 2001 roku jej kwotę z 70 centów na akcję, do 15 centów). Średnia stopa dywidendy spółki z DJIA wynosi 2,6%. Dla porównania, oprocentowanie 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych wynosi 4,39%. Pod tym kątem akcje spółek średniej przemysłowej nie gwarantują zbliżonych wpływów. Blue-chipy są jednak bardziej atrakcyjne, jeżeli weźmiemy pod uwagę obligacje o krótszym okresie zapadalności. Stopa rynkowa dla amerykańskich dwulatek wynosi 2,28%, a dla obligacji trzymiesięcznych 1,72%.

Przeszło połowa firm ze średniej przemysłowej daje wyższą stopę dywidendy niż z obligacji dwuletnich. Podobne wnioski płyną z analizy S&P 500. 20% spółek tego indeksu ma stopę dywidendy na poziomie równym co najmniej 3%. Średnia dla całego indeksu wynosi 2%.

Reklama
Reklama

Obserwując wysokie stopy dywidend można mieć obawy, czy bessa się nie zagalopowała. Rynki akcji są znane jako czynnik dyskontujący zdarzenia mające nastąpić w przyszłości. Innymi słowy, dekoniunktura giełdowa najczęściej oznacza, że inwestorzy obawiają się spadku zysków korporacji i spowolnienia wzrostu PKB. Nie sposób wykluczyć, że także tym razem prawo to się potwierdzi. Przyjmijmy zatem, że zyski spółek z DJIA zamiast wzrosnąć (mimo bardzo niskiej bazy porównawczej z 2001 roku), spadną. Dodatkowo uzasadnione jest przyjęcie, że korporacje uczynią wszystko, aby co najmniej utrzymać dotychczasową wysokość wypłacanej dywidendy (liczba akcji także nie ulegnie rozwodnieniu). Zakładany spadek zysku spowodowałby, że firma miałaby coraz mniej środków, z których mogłaby wypłacić dywidendę akcjonariuszom. Relacja zysku wypracowanego do dywidendy malałaby. Relacja dywidendy do zysku netto na jedną akcję to inaczej wskaźnik wypłaty dywidendy. Zasadniczo dywidenda jest niższa od zysku. Wskaźnik wypłaty dywidendy powyżej 100% oznacza, że spółka rozdysponowała wśród akcjonariuszy więcej niż zarobiła (wśród firm ze średniej przemysłowej mieliśmy tylko z tym do czynienia w jednym przypadku - Du Pont). Jak widać należy to do rzadkości. Średni wskaźnik wypłaty dywidendy w 2001 roku dla spółek z DJIA (włączając w to pojedyncze wskaźniki dla AT&T, General Motors, International Paper i JP Morgan na bazie 2000 roku) wynosił 40,8%. Prawie 60% wynosiła część zysku zatrzymanego w spółce. O tyle musiałyby spaść zyski, aby większość firm z DJIA zrewidowała politykę dywidendową. W skrajnych przypadkach (np. spółki handlowe, spółki informatyczne) zyski musiałyby jeszcze gruntowniej zmaleć.

To jest jednak mocno wątpliwe. Historia wypłaty dywidend dowodzi, że w okresach spowolnienia lub recesji w gospodarce amerykańskie blue-chipy zaciskają zęby. Utrzymują dotychczasowe poziomy dywidend i czekają na lepsze czasy. "Pan Rynek" zaczyna przesadzać, jak to w bessie często bywa, chyba że czeka nas wieloletnia recesja na świecie....

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama