Zgodnie z prawem słynnego inwestora Benjamina Grahama (z którego nauk chętnie korzysta Warren Buffet) akcja jest wówczas atrakcyjna, kiedy stopa dywidendy (roczny strumień dywidendy odniesiony do ceny rynkowej akcji) przewyższa stopę zwrotu z instrumentów zbliżonych do wolnych od ryzyka (np. obligacji skarbowych). Oznacza to, że spółka płaci więcej w formie dywidend niż otrzymałoby się inwestując w instrumenty dłużne. Jednocześnie inwestor nie traci możliwości zarabiania na zmianach kursu rynkowego.
Od początku roku średnia przemysłowa spadła o 22,3%, a S&P 500 o 28,7%. Zyski wielu spółek od 2000 roku systematycznie maleją. Inwestorzy coraz powszechniej obawiają się, że oczekiwane na przełomie tego i następnego roku ożywienie w gospodarce nie przyniesie znaczącej poprawy wyników. A zatem wielkość zysku, który mógłby zostać przeznaczony do podziału wśród akcjonariuszy nie wzrośnie.
W Ameryce historia wypłaty dywidend ma duże znaczenie dla inwestorów, zwłaszcza tych hołdujących zasadzie buy&hold (kupuj i trzymaj). Największe spółki chętnie dzielą się zyskami w formie dywidend. Jedyną spółką z DJIA, która nie wypłaca dywidendy, jest Microsoft. Jednocześnie mimo zmienności zysków firmy starają się co najmniej utrzymać wielkość wypłacanej dywidendy przypadającej na akcję. Od początku lat dziewięćdziesiątych tylko 8 spółek z 30 wchodzących w skład indeksu zmniejszyło kwotę wypłacanych dywidend (tabela nr 1). Żadna z nich nie zdecydowała się jednak na jej niewypłacanie. Klasycznym przykładem konsekwentnej polityki dywidendowej są Exxon Mobil i General Electric, które corocznie zwiększają jej kwotę, co jednocześnie nie przeszkadza im w rozwoju i wydatkach inwestycyjnych.
Obecne spadki cen akcji przy utrzymaniu dotychczasowej wysokości dywidend powodują wzrost atrakcyjności spółek dla konserwatywnych inwestorów (jedynym przypadkiem, spektakularnej zresztą, obniżki dywidendy jest AT&T, które zmniejszyło w 2001 roku jej kwotę z 70 centów na akcję, do 15 centów). Średnia stopa dywidendy spółki z DJIA wynosi 2,6%. Dla porównania, oprocentowanie 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych wynosi 4,39%. Pod tym kątem akcje spółek średniej przemysłowej nie gwarantują zbliżonych wpływów. Blue-chipy są jednak bardziej atrakcyjne, jeżeli weźmiemy pod uwagę obligacje o krótszym okresie zapadalności. Stopa rynkowa dla amerykańskich dwulatek wynosi 2,28%, a dla obligacji trzymiesięcznych 1,72%.
Przeszło połowa firm ze średniej przemysłowej daje wyższą stopę dywidendy niż z obligacji dwuletnich. Podobne wnioski płyną z analizy S&P 500. 20% spółek tego indeksu ma stopę dywidendy na poziomie równym co najmniej 3%. Średnia dla całego indeksu wynosi 2%.