Niezwykle spokojnie przebiegała ostatnia sesja w tygodniu na rynku terminowym. WIG20 Futures zakończył dzień 2-pkt. spadkiem i notował na wczorajszym zamknięciu 1068 pkt. Bez zmian zakończyły się notowania na TechWIG-u (410 pkt.)

Od kilku sesji na rynku terminowym utrzymuje się równowaga. W terminologii analizy technicznej mówimy o konsolidacji. Po serii silnych spadków wreszcie uspokoili się wyprzedający kontrakty. Od minimum z 25 lipca WIG20 Futures zyskał 18 pkt. To niewiele, zważywszy na spadki indeksu z poziomu 1400 pkt. Ale w tak silnym rynku niedźwiedzia dobre i to. Co ważniejsze, rynek trwa od kilku sesji w pobliżu poziomu 1050-1100 pkt. Najważniejsze pytanie, jakie stawiają sobie teraz inwestorzy, to, czy obecna korekta jest jedynie krótkim przystankiem na drodze do dna październikowego, czy też zapowiedzią dłuższego trendu. Oscylatory (CCI, Stochastic, RSI) wygenerowały przed kilkoma sesjami sygnały zachęcające do otwierania długich pozycji. Jednak przewaga niedźwiedzi, która ujawniła się w ostatnich tygodniach, była tak przygniatająca, że z kupowaniem warto wstrzymać się do pokonania najbliższego oporu na wysokości 1110-1120 pkt. (krótkoterminowa średnia terminowa połączona z luką bessy z 22 lipca br.). Dopiero pokonanie tej strefy potwierdzi, że chwilowej przewagi byków nie należy traktować jedynie w kategoriach korekcyjnych.

TechWIG Futures po ustanowieniu kolejnego rekordu wszech czasów (395 pkt. na zamknięciu 25 lipca) zaczął piąć się w górę. Niestety, aktywność popytu jest nieprzekonująca, tym bardziej że oprócz SK-15 o analogicznej wymowie, jak w przypadku WIG20 Futures, indeks tego parkietu nie uporał się z oporem w postaci połowy korpusu długiej czarnej świecy z 25 lipca.