Przebiegająca na wysokości 1335 pkt. linia średnioterminowego trendu spadkowego okazała się wystarczająco silnym oporem do powstrzymania zapędu byków na rynku technologicznym. Po dotarciu do tego poziomu Nasdaq Composite powrócił do silnych spadków, które konsekwentnie zmniejszają wartość indeksu do minimum z lipca 1192 pkt. Zniżka ta raczej nie ma potwierdzenia w obrazie wskaźników technicznych, które z coraz większym trudem zmierzają w stronę strefy wyprzedania. Efektem są dywergencje na wykresach oscylatorów. Także wykres systemu kierunkowego sygnalizuje coraz większe problemy z kontynuacją dotychczasowego, dynamicznego trendu spadkowego. ADX po raz drugi w ciągu ostatniego miesiąca rozpoczyna spadki z poziomu 40 pkt. Mimo to niedźwiedzie cały czas skutecznie radzą sobie na rynku. Po eksplozji kupna sprzed kilku sesji ślad zaginął, a Nasdaq powraca do trendu spadkowego. Obecnie kluczowe będzie zachowanie się indeksu na wysokości tworzącego wsparcie ostatniego dołka (1192 pkt. na wykresie świecowym). Przebicie się poniżej tej bariery potwierdzi wyższość trendu i powinno skutkować dalszą przeceną. Oprócz krótkoterminowego sygnału sprzedaży, będzie oznaczało też pokonanie długoterminowej (28-letniej) linii hossy, co znacznie oddali nadzieje na powstrzymanie przeceny.

Optymistyczny scenariusz zakłada natomiast obronę wsparcia. Wtedy pojawiłaby się na wykresie szansa na podwójne dno z linią szyi na 1344 pkt. Wybicie się z formacji w górę powinno przynieść długo oczekiwaną korektę wyższego rzędu. Zanim to nie nastąpi, kupno akcji będzie zdecydowanie niewskazane. Jak pokazały wcześniejsze przypadki, realizacja pesymistycznego scenariusza, którego zapowiedzią jest przebicie wcześniejszego dołka, zazwyczaj nabiera tempa, co dla inwestorów próbujących łapać dołki kończy się zawsze bardzo niekorzystnie. Dlatego do momentu, kiedy coraz mniej sprzyjające niedźwiedziom wskaźniki techniczne nie znajdą potwierdzenia w wykresie samego indeksu, lepiej nie myśleć o długich pozycjach.