Ostatnie sesje nie przynoszą rozstrzygnięcia co do kierunku przyszłego trendu. Przedłużająca się konsolidacja i co za tym idzie - malejąca zmienność dają się we znaki inwestorom do tego stopnia, że na wczorajszej sesji zawarli oni tylko 3376 kontraktów. Najniższe od końca maja i zbliżone do średniej sprzed ponad dwóch lat obroty nie pozwalają poważnie traktować tych notowań. Szczególnie że nie wydarzyło się podczas nich nic, co mogłoby zmienić chociażby krótkoterminowy obraz rynku. Rynek wciąż pozostaje w trendzie bocznym pomiędzy 1025 pkt. a 1090 pkt. Jeżeli założymy, że jest to flaga, to szanse kontynuacji średnioterminowego trendu spadkowego są duże. Jeżeli jednak popatrzymy na wykresy wskaźników, to większe szanse należałoby dać bykom. Dołączenie do nich będzie słuszne, jednak dopiero po wyjściu się w górę z konsolidacji (1090 pkt.), co będzie także równoznaczne z wybiciem się z trendu spadkowego.

Na czas marazmu na kontraktach na WIG20 trudno znaleźć interesującą alternatywę także w pozostałych futuresach indeksowych. Wykres TechWIG poza wartością praktycznie niczym się nie różni od indeksu blue chipów. Inaczej jest w przypadku kontraktów na MIDWIG, jednak tutaj także brak sygnałów co do dalszego ruchu. Sytuacja w przypadku indeksu średnich spółek jest o tyle ciekawa, że inne wnioski płyną z wykresu kontraktu, a inne z wykresu samego indeksu. Na kontrakcie jest lekko wzrostowa konsolidacja, także przypominająca flagę (na wykresie świecowym klin zwyżkujący), co raczej sugeruje wybicie w dół, natomiast na indeksie również mamy do czynienia z flagą, ta jednak wystąpiła po blisko 50-pkt. wzroście, a to już sugeruje kontynuację krótkoterminowej zwyżki.