ComputerLand jest największym wygranym wśród spółek z branży, jeśli chodzi o rezultaty drugiego kwartału. Spółka wykazała największą dynamikę zysków. O 15,7%, w porównaniu z ubiegłym rokiem, wzrósł w minionym kwartale zysk operacyjny, a zysk netto był wyższy o 74,2% (wyniósł 7,6 mln zł).

Poprawa wyników nie wiązała się ze zwiększeniem przychodów, które w porównaniu z pierwszym kwartałem 2001 r. pozostały praktycznie na nie zmienionym poziomie (120 mln zł). Wyższy zysk operacyjny to efekt polepszenia struktury sprzedaży poprzez zwiększenie usług o lepszych marżach przy jednoczesnym zmniejszeniu sprzedaży towarów, które, co prawda, generowały przychody, ale miały nikły wpływ na zyski spółki.

Innym czynnikiem, który wpłynął na wynik netto drugiego kwartału, było mniejsze obciążenie wyniku brutto podatkiem dochodowym. Sprzedaż udziałów w jednostkach powiązanych (CHI, Clinika), których wartość zaktualizowano w grudniu 2001 r., spowodowała obniżenie podstawy opodatkowania o 9,7 mln zł.

Jako że ComputerLand pozbył się najbardziej "stratotwórczych" podmiotów ze swojej grupy kapitałowej, wyniki skonsolidowane nie odbiegają w znaczący sposób od jednostkowych. Sprzedaż grupy była wyższa od wyniku spółki--matki o 6 mln zł, zysk operacyjny niższy o 1 mln zł (7,3 mln zł), a netto o 1,6 mln zł (6 mln zł).

Potwierdziły się ubiegłotygodniowe informacje, że za wzmożonymi obrotami na akcjach ComputerLandu stał BRE. Spółka zależna od banku, BRE-Fundusz Kapitałowy - poinformowała, że sprzedała 297 tys. papierów ComputerLandu, stanowiących 4,42% kapitału zakładowego. Po transakcji w rękach BRE pozostało nieco ponad 131 tys. walorów. Ponieważ jest to mniej niż 5%, bank nie musi informować o redukcji pakietu i niewykluczone że pozbył się także tych papierów.