Zobowiązania Swarzędz Market, które mają być objęte postępowaniem układowym, wynoszą 26 mln zł. W pierwszej połowie tego roku spółka odnotowała stratę na sprzedaży w wysokości blisko 2,6 mln zł i stratę netto przekraczającą 3,7 mln zł. Przychody ze sprzedaży wyniosły w tym czasie 23 mln zł, co oznacza 24-proc. spadek w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku.
- Przed sądem przedstawialiśmy dane, z których wynikało, że w ubiegłym roku Swarzędz Market, pomimo dekoniunktury rynkowej, radził sobie jeszcze stosunkowo nieźle. Okazało się jednak, że konsekwencje załamania gospodarczego pojawiły się z opóźnieniem. O dramatycznej sytuacji w branży w tym roku świadczą dane GUS (ponad 50-proc. spadek sprzedaży mebli drewnianych w maju) i raporty izby zrzeszającej producentów mebli. Sąd uznał, że przyczyny okresowej utraty płynności finansowej przez Swarzędz Market są obiektywne. Podobne argumenty przedstawiamy w przypadku Bialfamu i Jarocińskich Fabryk Mebli. Jednocześnie mówimy o możliwości wyjścia z trudnej sytuacji, redukcji kosztów i o tym, że na rynku powinno następować ożywienie, bo sięgnęliśmy dna - stwierdził Julian Nuckowski, prezes zarządu Swarzędz Meble.
Obecnie trwają negocjacje z wierzycielami spółek z grupy kapitałowej. Zarząd zakłada, że w przypadku zatwierdzenia postępowań układowych poziom zobowiązań krótkoterminowych obniży się o około 35 mln zł, z czego około 20 mln zł zostałoby przesunięte do długów długoterminowych, a 15 mln zł byłoby proporcjonalnie do spłaty zobowiązań układowych wnoszone do kapitałów własnych.
Na koniec półrocza zobowiązania grupy wynosiły blisko 200 mln zł, w tym krótkoterminowe 161 mln zł. Kapitały własne miały ujemną wartość (-28,7 mln zł). Po informacji o otwarciu układu Swarzędz Market, kurs akcji jego spółki-matki wzrósł o 5,62%, do 0,94 zł.