Reklama

Prawie 1,1 mld zł na rozwój funduszy

Minimum 330 mln zł trzeba będzie wydać na dokapitalizowanie funduszy pożyczkowych i poręczeń kredytowych - wynika z programu "Kapitał dla przedsiębiorczych". Takie będą koszty w pierwszej fazie tworzenia systemu. W sumie wydatki będą dużo większe.

Publikacja: 16.08.2002 09:44

Ponad połowę tej kwoty wyłoży kasa państwowa, a jedną trzecią samorządy. Ok. 40 mln zł ma pochodzić ze sprzedaży resztówek Skarbu Państwa, 20 mln zł trafi do systemu z programu Phare, drugie tyle wyłoży Krajowy Fundusz Poręczeń Kredytowych. To wszystko w ciągu najbliższych 2 lat. Od 2004 r. fundusze mają być dużo mocniej wspierane przez Unię Europejską. Według autorów projektu, ma ona wydać na ten cel 740 mln zł. Do końca 2006 r. wartość tzw. docelowego dokapitalizowania systemu wyniesie więc prawie 1,1 mld zł.

Więcej kapitału

Rząd założył, że do nowego systemu funduszy poręczeniowych przystąpi większość działających obecnie lokalnych instytucji tego typu. Obecnie jest ich 26, dysponują kapitałem w wysokości 60 mln zł i do tej pory udzieliły poręczeń o wartości 115 mln zł. Jedynym ogólnopolskim jest Krajowy Fundusz Poręczeń Kredytowych, działający w strukturach Banku Gospodarstwa Krajowego. Jego kapitał to 49,4 mln zł, a wartość poręczeń ponad 260,4 mln zł. To KFPK ma być osią systemu, oprócz tego, że sam będzie poręczał kredyty firmom, ma gwarantować zobowiązania funduszy lokalnych. Autorzy programu chcą, by KFPK mógł także w nie inwestować. BGK zajmie się nadzorowaniem całości.

Nad działaniem funduszy pożyczkowych będzie natomiast czuwać Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. PARP ma je dotować (w pierwszym etapie wyda na to 100 mln zł) i pilnować, aby fundusze spełniały określone standardy inwestycyjne. Autorzy programu są ostrożni w szacowaniu liczby działających już instytucji, które zechcą znaleźć się w programie. Ich zdaniem, zdecyduje się na to zaledwie połowa z nich. Obecnie pieniądze firmom pożycza ok. 70 funduszy. Ich kapitał to 237 mln zł, a wartość udzielonych do tej pory pożyczek wynosi 440 mln zł.

Tymczasem, według rządowego planu, w ciągu najbliższych 4 lat wartość poręczeń powinna wynieść ok. 1,6-1,9 mld zł, a pożyczek od 950 mln, do 1 mld zł. Wszystko przy założeniu, że na rynku będzie działać po 100 funduszy lokalnych i po 16 instytucji regionalnych obu typów. W ich tworzenie miałyby zaangażować się m.in. samorządy. Łączna wartość kapitału w systemie powinna wynieść minimum 460 mln zł. Docelowo - 1,2 mld zł.

Reklama
Reklama

Ocena po roku

Przedstawiciele organizacji przedsiębiorców, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że sukces nowych funduszy będzie zależał od ich dostępności. Zdaniem Jeremiego Mordasewicza z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, do tej pory nie funkcjonowało to najlepiej, co wynikało z niewielkich kapitałów i asekuracyjnej polityki funduszy.

- Teraz możliwości finansowe mają być większe, ale nie wiadomo, czy zmieni się praktyka inwestycyjna. To bardziej problem ludzi niż pieniędzy - uważa J. Mordasewicz.

Według eksperta PKPP, banki niechętnie inwestują w małe i średnie przedsiębiorstwa i stąd zapewne w rządowym programie poświęcono im tak mało uwagi. Zapisano w nim, że nie wyklucza się udziału środków prywatnych w zasilaniu systemu. Banki komercyjne mogłyby wejść kapitałowo w fundusze poręczeniowe. - Żeby je do tego przyciągnąć, należałoby zastosować jakieś zachęty - uważa Arkadiusz Protas z Business Centre Club. Autorzy programu uważają, że najlepszą zachętą będzie preferencyjne traktowanie przez fundusz kredytów udzielanych przez bank, który jest jego udziałowcem.

Według ekspertów, najwcześniej za rok będzie można ocenić, czy nowy system poręczeń i pożyczek się sprawdza. - Miejmy nadzieję, że przedsiębiorcy przygotują na tyle ciekawe projekty, że te środki zostaną dobrze spożytkowane - mówi Jeremi Mordasewicz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama