Dotychczas w 50% sprawdziły się oczekiwania analityków, którzy na początku 2001 r. przewidywali na łamach PARKIETU upadek 14 giełdowych spółek. Zła wróżba w większości przypadków wypełnia się dopiero w tym roku. Jak się jednak wydaje, upadłości Beton Stalu, Euro Bud Invest, Łukbutu czy Oceanu, a ostatnio Lety, to dopiero początek czarnej serii.
Na rozpatrzenie czekają obecnie wnioski o upadłość spółek: PIA Piasecki, BICK, PPL Holding, Apexim, 4Media i ŁDA Invest. Istnieje ryzyko, że dołączą do nich kolejne firmy budowlane i przedstawiciele przemysłu ciężkiego.
- Rosnąca liczba wniosków o otwarcie postępowań układowych i upadłościowych to, oczywiście, odzwierciedlenie dramatycznego pogorszenia koniunktury gospodarczej. Spada sprzedaż produktów i usług, a także narastają problemy z odzyskiwaniem należności. Dlatego w najbliższym czasie możemy spodziewać się kolejnych wniosków o układ lub upadłość. Oznak poprawy koniunktury póki co bowiem nie widać, a pewne konsekwencje obecnego stanu rzeczy pojawią się z opóźnieniem - stwierdziła Ewa Radkowska, analityk ING TFI.
Spowolnienie gospodarcze, wywołany nim spadek wydatków na inwestycje kapitałowe i wzmożona konkurencja odbijają się na sytuacji wszystkich przedsiębiorstw, w szczególności zaś średnich i małych. A te ostatnie przeważają na GPW.
- Małe i średnie spółki gorzej znoszą spadek cen na ich produkty i usługi, wymuszony przez konkurencyjny rynek. Sposobem na pozyskanie kontraktu jest często obniżanie marż. W ten sposób ciężar finansowania kontraktu przechodzi na spółkę, która z czasem przestaje sobie z nim radzić - powiedział Andrzej Kasperek, analityk DM Banku Handlowego.