Reklama

Czekając na hossę

Publikacja: 20.08.2002 09:24

Sławomir DębowskiDom Maklerski Banku Handlowego SA

W tym roku nie liczę na mocniejszy i trwalszy ruch w górę, a jeśli już miałby on nastąpić, to dopiero późną jesienią i ze znacznie niższego poziomu niż obecnie. Kolejne miesiące powinny przynieść kontynuację przeceny z przełamaniem ubiegłorocznego minimum na WIG20 włącznie. Otwarte pozostaje pytanie, jak głęboko sięgnie zniżka. W pesymistycznym scenariuszu indeks może osiągnąć nawet 750-800 pkt. i z tego poziomu można wyobrazić sobie odbicie o 20-30%. Ale to oznacza, że z kupowaniem akcji powinno się jeszcze spokojnie poczekać, bo zanim ceny wrócą do dziś notowanych wartości, upłynie wiele miesięcy. Szczególnie ciekawy może być początek października, gdy inwestorzy będą liczyć na wzrosty, które występowały w ostatnich latach. Kiedy zobaczą, że one nie przychodzą, zniechęcenie do akcji będzie jeszcze większe.

Moje oczekiwania oparte są na założeniu trwania bessy na zagranicznych rynkach akcji. Obserwowana od 3 tygodni wzrostowa korekta w USA jest coraz bliżej końca, a trudno sobie wyobrazić, by w dłuższym terminie nasz rynek mógł pójść pod prąd światowej tendencji.

Paweł Homiński

PTE DOM SA

Reklama
Reklama

Zbliżamy się do dołka rocznego cyklu koniunkturalnego na naszym rynku, wypadającego we wrześniu. To daje nadzieję na wyraźniejsze ocieplenie koniunktury jesienią br. Jak pokazuje doświadczenie, ruchy w górę w tej fazie cyklu wynoszą minimum 20-30%, co stanowi dość atrakcyjną nagrodę za podjęte ryzyko kupna akcji. Trudno przy tym teraz ocenić, czy minimum WIG20 z jesieni zeszłego roku zostanie pogłębione, ale wydaje się, że jeśli już, to nieznacznie. Oprócz tych technicznych przesłanek do wzrostów coraz wyraźniejsze są sygnały poprawy w gospodarce. Lepiej dzieje się też w spółkach. Widać tam przezwyciężanie tendencji deflacyjnych, co jest oznaką odradzania się popytu. Dlatego można liczyć na to, iż w ewentualnych wzrostach będzie uczestniczyć szeroka grupa spółek, a nie tylko kilka najbardziej płynnych. Wciąż największym zagrożeniem pozostaje sytuacja na światowych giełdach, gdzie nie widać żadnych symptomów zakończenia bessy, a kolejne wzrosty można traktować jedynie jako odreagowanie zniżek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama