Sławomir DębowskiDom Maklerski Banku Handlowego SA
W tym roku nie liczę na mocniejszy i trwalszy ruch w górę, a jeśli już miałby on nastąpić, to dopiero późną jesienią i ze znacznie niższego poziomu niż obecnie. Kolejne miesiące powinny przynieść kontynuację przeceny z przełamaniem ubiegłorocznego minimum na WIG20 włącznie. Otwarte pozostaje pytanie, jak głęboko sięgnie zniżka. W pesymistycznym scenariuszu indeks może osiągnąć nawet 750-800 pkt. i z tego poziomu można wyobrazić sobie odbicie o 20-30%. Ale to oznacza, że z kupowaniem akcji powinno się jeszcze spokojnie poczekać, bo zanim ceny wrócą do dziś notowanych wartości, upłynie wiele miesięcy. Szczególnie ciekawy może być początek października, gdy inwestorzy będą liczyć na wzrosty, które występowały w ostatnich latach. Kiedy zobaczą, że one nie przychodzą, zniechęcenie do akcji będzie jeszcze większe.
Moje oczekiwania oparte są na założeniu trwania bessy na zagranicznych rynkach akcji. Obserwowana od 3 tygodni wzrostowa korekta w USA jest coraz bliżej końca, a trudno sobie wyobrazić, by w dłuższym terminie nasz rynek mógł pójść pod prąd światowej tendencji.
Paweł Homiński
PTE DOM SA