Na mocy nowych przepisów kolei daruje się te zaległości publicznoprawne, których płatność jest na razie odroczona do 2006 r. Jak powiedział wicepremier Marek Pol, umorzenie długów będzie się odbywało na zasadach takich, jak przewidują to ustawy z pakietu wicepremiera Grzegorza Kołodki. Same PKP nie będą mogły z nich, oczywiście, skorzystać. Nowy program restrukturyzacji firmy zakłada także szybsze przejmowanie przez spółkę majątku związanego z infrastrukturą. Chodzi o 23 tys. km linii kolejowych i nieruchomości, na których linie te przebiegają.
Według wicepremiera Pola, być może trzeba będzie kontynuować redukcje zatrudnienia w firmie. Obecnie pracuje w niej 151 tys. osób. W ciągu 2 lat prowadzonej restrukturyzacji według starego programu odeszło 49 tys. osób.
Rząd zdecydował również o wprowadzeniu od przyszłego roku opłat dla użytkowników niektórych dróg. Kierowcy samochodów osobowych, motocykli i autobusów będą płacić 180 zł rocznie za jazdę po autostradach, drogach ekspresowych i innych dwujezdniowych oraz trasach międzynarodowych. Wyjątek to ci, którzy będą poruszać się po własnych gminach albo tylko po obszarze zabudowanym. Rocznie budżetowi ma to dać 1 mld zł.
To jednak dużo mniej, niż potrzeba na modernizację dróg. - Chodziło o stworzenie warunków, aby można było na ten cel pozyskać 9-12 mld zł, a zaciągnięte w tym celu pożyczki nie powiększały długu publicznego - powiedział wicepremier Pol. W tym celu zostanie utworzony Zarząd Dróg Krajowych, który będzie działał jako spółka. To ona będzie zaciągać kredyty, które będzie mógł poręczać Skarb Państwa.