Reklama

Wciąż jest szansa na sukces

Bancassurance, czyli połączone usługi banków i towarzystw ubezpieczeniowych, miało stać się dla tych instytucji sposobem na zwiększenie sprzedaży produktów finansowych. Niestety, na razie nie spełnia pokładanych w nim nadziei.

Publikacja: 24.08.2002 08:40

Jedynym produktem bancassurance, który można uznać za sukces na polskim rynku, jest tymczasowe ubezpieczenie kredytów mieszkaniowych. Polisa ta oferowana jest jako zabezpieczenie kredytu do czasu ustanowienia hipoteki na nieruchomości. Dzięki niej kredytobiorcy nie muszą szukać poręczycieli. Obecnie praktycznie wszystkie banki sprzedające kredyty na zakup nieruchomości dopuszczają możliwość zastosowania polisy zamiast żyrantów, a wśród klientów rozwiązanie takie jest niezwykle popularne, zwłaszcza że koszt tego ubezpieczenia nie jest bardzo wysoki. Składka wynosi mniej niż 1% wartości kredytu. Towarzystwem ubezpieczeniowym, które wyspecjalizowało się w tym zakresie, jest TU Europa. - Nadal chcemy rozwijać tę usługę i zacieśniać naszą współpracę z bankami - mówi Agnieszka Prądzyńska z Towarzystwa Ubezpieczeniowego Europa.

Mało atrakcyjne NNW

Sukces tego produktu nie zmienia jednak faktu, że bancassurance na razie się u nas nie sprawdza. Większość usług tego typu sprowadza się do polis od następstw nieszczęśliwych wypadków, dołączanych do rachunków oszczędnościowo-kredytowych lub lokat bankowych. Klienci jednak bardzo rzadko zgłaszają się po odszkodowania, gdyż sumy ubezpieczeniowe są niewielkie, a możliwość ich wypłaty obwarowana jest wieloma warunkami. Jedynym bankiem, który zaangażował się mocniej we współpracę z towarzystwem ubezpieczeniowym w tym zakresie i dla którego stało się to sposobem na przyciąganie nowych klientów, jest Kredyt Bank. Dzięki współpracy z Wartą do "extrakont" prowadzonych przez bank dołączana jest polisa NNW, a ponadto, w niektórych wersjach konta, assistance. W ramach tej usługi, właściciel rachunku ma zapewnioną pomoc medyczną lekarza internisty w razie nagłego zachorowania czy interwencję specjalistów w domu w przypadku wystąpienia zdarzeń losowych, takich jak np. kradzież z włamaniem czy pożar. Klient może także liczyć na ochronę mienia w przypadku np. rabunku kluczy do mieszkania. Majątek będzie ubezpieczony aż do czasu wymiany zamków w drzwiach lokalu.

Ciekawe produkty istnieją

Warto jednak dodać, że ciekawych produktów z zakresu bancassurance na polskim rynku można znaleźć co najmniej kilka. Żaden z nich nie cieszy się jednak dużą popularnością. Przykładem niech będzie np. pomysł Opel Bank Polska, kredytującego zakup samochodów. Dla osób zaciągających kredyt proponuje on ubezpieczenie od bezrobocia. Polisa ta polega na tym, że za jednorazową składkę, zależną od wysokości kredytu oraz okresu spłaty (dla kredytu na 10 tys. zł z pięcioletnim okresem spłaty wynosi ona 650 zł), klient zyskuje czas na znalezienie nowej pracy w sytuacji, gdy traci zatrudnienie. Przez 6 miesięcy od zwolnienia obowiązki kredytobiorcy w zakresie spłaty kredytu przejmuje towarzystwo ubezpieczeniowe. Warunkiem jest jednak przedstawienie zaświadczenia o zarejestrowaniu w urzędzie pracy. Po 6 miesiącach klient musi ponownie rozpocząć spłacanie kredytu, ewentualnie sprzedać samochód i rozliczyć się z bankiem. Mimo to polisa nie cieszy się dużym wzięciem wśród klientów Opel Banku. - Około 20% osób zaciągających u nas kredyt kupuje jednocześnie polisę od bezrobocia - mówi Marek Dwornik z Opel Bank Polska. O wprowadzeniu podobnej oferty myśli też Bank Zachodni WBK. - Chcemy ją zaproponować przede wszystkim kredytującym zakup nieruchomości, gdyż w tym wypadku okres spłaty jest długi i możliwość utraty pracy w tym czasie jest duża - mówi Alicja Sarzyńska z Banku Zachodniego WBK.

Reklama
Reklama

Były porażki

Pisząc o ciekawych produktach bancassurance, nie można zapomnieć o "Mieszkać lepiej", skonstruowanym wspólnie przez bank Pekao SA i Allianz Polska. Na produkt ten składa się ubezpieczenie na życie i kredyt mieszkaniowy. Klient, chcąc zaciągnąć kredyt na zakup nieruchomości, musi najpierw ubezpieczyć się na życie w Allianz. Towarzystwo zajmuje się spłatą kredytu. Klient jest zobowiązany do regularnego wpłacania składek polisy na życie oraz odsetek od kredytu. Choć wydaje się, że produkt taki powinien stać się rewelacją na polskim rynku, okazuje się, że klienci nie są nim zainteresowani.

Powód jest jeden: wysokość składki ubezpieczeniowej jest tak skalkulowana, że wraz z odsetkami od kredytu jest niewiele mniejsza od raty w przypadku zwykłego kredytu mieszkaniowego. Tymczasem, aby skorzystać z programu "Mieszkać lepiej", trzeba najpierw przez pół roku opłacać polisę i dopiero wtedy można składać wniosek kredytowy. Zwykły kredyt można otrzymać niemal od razu.

Ciekawe produkty z zakresu bancassurance ma też grupa ING. Jednym z nich była karta kredytowa ING Banku Śląskiego, oferowana na preferencyjnych warunkach i z uproszczoną procedurą klientom towarzystwa ubezpieczeniowego Nationale-Nederlanden. Niestety, bank musiał wycofać się ze swojej oferty. Okazało się bowiem, że wielu posiadaczy tej karty zadłużało się, a następnie miało problem ze spłatą kredytu. - Nasze doświadczenia pokazują, że nie każdy produkt bankowy można sprzedawać przez agenta ubezpieczeniowego i nie każdemu klientowi - mówi Beata Zduńczyk-Skup, rzecznik prasowy Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie Nationale-Nederlanden.

Liczą na sukces

Potencjał rozwoju usług bancassurance wzrósł po wprowadzeniu podatku od zysków kapitałowych, który trzeba uiszczać od odsetek, uzyskanych np. od lokat bankowych. Podobne przepisy istnieją także w krajach zachodnich i znakomicie zostały wykorzystane przez tamtejsze towarzystwa ubezpieczeniowe i banki. - Banki wspólnie z ubezpieczycielami oferują tam np. lokaty połączone z polisami, dzięki czemu od zysków z takiej inwestycji nie trzeba płacić podatku - twierdzi Jarosław Rutkowski z towarzystwa ubezpieczeniowego Cardif.

Reklama
Reklama

Dlaczego jednak większość produktów bancassurance, choć ciekawych i atrakcyjnych, nie znajduje zainteresowania u klientów? - Myślę, że w dużej mierze zależy to od braku należytej promocji takich produktów - mówi A. Prądzyńska z TU Europa. Przedstawiciele instytucji finansowych zwracają też uwagę na niski poziom wiedzy ekonomicznej, reprezentowany przez dużą część ich klientów.

Bankowcy i ubezpieczyciele wciąż podkreślają, że bancassurance, mimo że nie odniósł w Polsce sukcesu, ma na to szanse w najbliższym okresie . - Moim zdaniem, jest to przyszłością usług bankowych i ubezpieczeniowych w Polsce. Pokazuje to doświadczenie państw zachodnich, gdzie usługi tego typu rozwijają się bardzo dynamicznie - uważa Agnieszka Prądzyńska. Podobnego zdania jest również Jarosław Rutkowski. - Zapewniam, że bancassurance odniesie w Polsce sukces, a potwierdzeniem tego niech będzie fakt, że nasze towarzystwo, wyspecjalizowane w takich programach, w ciągu czterech lat obecności na polskim rynku ubezpieczeń, wbrew panującym tu tendencjom, notuje bardzo dynamiczny rozwój - mówi przedstawiciel Cardif.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama