Jedynym produktem bancassurance, który można uznać za sukces na polskim rynku, jest tymczasowe ubezpieczenie kredytów mieszkaniowych. Polisa ta oferowana jest jako zabezpieczenie kredytu do czasu ustanowienia hipoteki na nieruchomości. Dzięki niej kredytobiorcy nie muszą szukać poręczycieli. Obecnie praktycznie wszystkie banki sprzedające kredyty na zakup nieruchomości dopuszczają możliwość zastosowania polisy zamiast żyrantów, a wśród klientów rozwiązanie takie jest niezwykle popularne, zwłaszcza że koszt tego ubezpieczenia nie jest bardzo wysoki. Składka wynosi mniej niż 1% wartości kredytu. Towarzystwem ubezpieczeniowym, które wyspecjalizowało się w tym zakresie, jest TU Europa. - Nadal chcemy rozwijać tę usługę i zacieśniać naszą współpracę z bankami - mówi Agnieszka Prądzyńska z Towarzystwa Ubezpieczeniowego Europa.
Mało atrakcyjne NNW
Sukces tego produktu nie zmienia jednak faktu, że bancassurance na razie się u nas nie sprawdza. Większość usług tego typu sprowadza się do polis od następstw nieszczęśliwych wypadków, dołączanych do rachunków oszczędnościowo-kredytowych lub lokat bankowych. Klienci jednak bardzo rzadko zgłaszają się po odszkodowania, gdyż sumy ubezpieczeniowe są niewielkie, a możliwość ich wypłaty obwarowana jest wieloma warunkami. Jedynym bankiem, który zaangażował się mocniej we współpracę z towarzystwem ubezpieczeniowym w tym zakresie i dla którego stało się to sposobem na przyciąganie nowych klientów, jest Kredyt Bank. Dzięki współpracy z Wartą do "extrakont" prowadzonych przez bank dołączana jest polisa NNW, a ponadto, w niektórych wersjach konta, assistance. W ramach tej usługi, właściciel rachunku ma zapewnioną pomoc medyczną lekarza internisty w razie nagłego zachorowania czy interwencję specjalistów w domu w przypadku wystąpienia zdarzeń losowych, takich jak np. kradzież z włamaniem czy pożar. Klient może także liczyć na ochronę mienia w przypadku np. rabunku kluczy do mieszkania. Majątek będzie ubezpieczony aż do czasu wymiany zamków w drzwiach lokalu.
Ciekawe produkty istnieją
Warto jednak dodać, że ciekawych produktów z zakresu bancassurance na polskim rynku można znaleźć co najmniej kilka. Żaden z nich nie cieszy się jednak dużą popularnością. Przykładem niech będzie np. pomysł Opel Bank Polska, kredytującego zakup samochodów. Dla osób zaciągających kredyt proponuje on ubezpieczenie od bezrobocia. Polisa ta polega na tym, że za jednorazową składkę, zależną od wysokości kredytu oraz okresu spłaty (dla kredytu na 10 tys. zł z pięcioletnim okresem spłaty wynosi ona 650 zł), klient zyskuje czas na znalezienie nowej pracy w sytuacji, gdy traci zatrudnienie. Przez 6 miesięcy od zwolnienia obowiązki kredytobiorcy w zakresie spłaty kredytu przejmuje towarzystwo ubezpieczeniowe. Warunkiem jest jednak przedstawienie zaświadczenia o zarejestrowaniu w urzędzie pracy. Po 6 miesiącach klient musi ponownie rozpocząć spłacanie kredytu, ewentualnie sprzedać samochód i rozliczyć się z bankiem. Mimo to polisa nie cieszy się dużym wzięciem wśród klientów Opel Banku. - Około 20% osób zaciągających u nas kredyt kupuje jednocześnie polisę od bezrobocia - mówi Marek Dwornik z Opel Bank Polska. O wprowadzeniu podobnej oferty myśli też Bank Zachodni WBK. - Chcemy ją zaproponować przede wszystkim kredytującym zakup nieruchomości, gdyż w tym wypadku okres spłaty jest długi i możliwość utraty pracy w tym czasie jest duża - mówi Alicja Sarzyńska z Banku Zachodniego WBK.