Rząd skorygował w dół dane dotyczące wzrostu w gospodarce brytyjskiej, do czego przyczynił się spadek w sektorze produkcyjnym. W tej sytuacji mniej prawdopodobna w najbliższym stała się podwyżka czasie stóp procentowych.

Według najnowszych danych, produkt krajowy brutto Wielkiej Brytanii powiększył się w drugim kwartale o 0,6%. Miesiąc temu wzrost gospodarczy oceniano na 0,9%. W skali rocznej PKB wzrósł o 1,2%, wobec 1,5% we wstępnych szacunkach. Pomimo korekty, wskaźnik ten był wyższy od 1,1% w pierwszym kwartale, gdy tempo wzrostu w gospodarce brytyjskiej spadło do najniższego poziomu od dziesięciu lat. Wszystkie zmiany były zgodne z przewidywaniami ekonomistów.

Główną przyczyną spowolnienia wzrostu był spadek w sektorze produkcyjnym, który w skali kwartalnej wyniósł 0,7%. Wytwórczość zmniejszyły zwłaszcza brytyjskie filie amerykańskich koncernów, takich jak General Motors czy Ford Motor. Spadek produkcji był jednak mniejszy niż w pierwszym kwartale, gdy wyniósł on 1,1%. W pewnym stopniu przyczyniły się też do niego dodatkowe wolne dni, związane z obchodami jubileuszu królowej Elżbiety II oraz przerwy w pracy podczas piłkarskich mistrzostw świata.

Tymczasem w sektorze usług nastąpił wzrost o 0,6%, co oznaczało ożywienie aktywności w stosunku do 0,2% w poprzednim kwartale.

Wolniejsza poprawa koniunktury nasuwa podejrzenia, że Bank Anglii powstrzyma się w najbliższym czasie przed zaostrzaniem polityki pieniężnej. Jednocześnie pojawiły się pozytywne zjawiska, takie jak spadek zapasów zgromadzonych przez przedsiębiorstwa oraz szybszy wzrost wydatków konsumpcyjnych. Te ostatnie wzrosły w drugim kwartale o 1,2%, wobec 0,5% w okresie od stycznia do marca. Ponadto w lipcu odnotowano symptomy ożywienia w brytyjskim przemyśle, zwłaszcza samochodowym. Produkcja wzrosła tam o 16,5% w stosunku do analogicznego okresu przed rokiem.