Po serii bankructw oraz skandali związanych z fałszowaniem zapisów księgowych Kongres USA uchwalił w lipcu ustawę, która zaostrzyła wymogi dotyczące ujawniania operacji giełdowych dokonywanych przez kadrę kierowniczą amerykańskich firm oraz ich sprawozdawczości finansowej. Opracowanie aktów wykonawczych powierzono komisji papierów wartościowych SEC. Instytucja ta przygotowała szczegółowe zmiany obowiązujących dotychczas przepisów, które miały być wczoraj poddane pod głosowanie.

Skorygowano trzy wymogi. Pierwszym z nich jest obowiązek informowania o transakcjach dotyczących akcji przedsiębiorstw, które zawierają ich dyrektorzy. O operacjach tych, mających charakter inside trading, należało powiadamiać ogół inwestorów w ciągu 10 dni po zakończeniu miesiąca, w którym dokonano operacji, tj. w okresie maksimum 40 dni. Według zmienionych zasad, informację należy przekazać już po dwóch dniach. Skrócenie terminu ma duże znaczenie dla uczestników rynku, gdyż daje im orientację, jak dyrektorzy oceniają sytuację finansową swoich firm.

Druga zmiana ma na celu wcześniejsze składanie przez spółki sprawozdań. Raporty kwartalne miałyby być przekazywane władzom w ciągu 30 dni zamiast 45 od zakończenia okresu sprawozdawczego, a roczne w ciągu 60 dni zamiast 90. Zmiany tej domaga się stowarzyszenie inwestorów instytucjonalnych, natomiast ostro krytykuje ją kilkadziesiąt firm, m.in. Coca-Cola i Eastman Kodak. Pierwsza z nich twierdzi, że w skróconym czasie nie zdąży zgromadzić wszystkich danych, zwłaszcza z krajów o słabiej rozwiniętych systemach komputerowych, a obie wskazują na niebezpieczeństwo błędów, podczas gdy SEC kładzie nacisk na jakość raportów.

W ramach trzeciej korekty dyrektorzy funduszy powierniczych powinni poświadczać autentyczność sprawozdań finansowych, podobnie jak muszą to robić od niedawna szefowie spółek, których akcje znajdują się w obrocie publicznym. Zainteresowane instytucje nie uważają tej zmiany za niezbędną, gdyż - ich zdaniem - spełniają one ostrzejsze wymogi od stawianych przedsiębiorstwom.